Kowarski walec rozjechał Pogoń

Niczym walec rozjeżdżają kolejnych rywali piłkarze Olimpii. Tym razem ofiarą zespołu trenera Marka Siatraka stała się oleśnicką Pogoń, którą biało - zieloni pokonali 4-0.
Na pierwsze trafienie najwierniejsi fani Olimpii czekali tylko trzy minuty. Z rzutu rożnego dośrodkował Maciej Udod, a piłkę głową do sieci skierował niezawodny w takich sytuacjach Marcin Smoczyk. W kolejnych akcjach szansę na podwyższenie rezultat mieli Mateusz Zatylny i Maciej Liszka, ale ich strzały nie znalazły drogi do celu. Drugi gol padł dopiero w 40-ej minucie, a zdobył go Udod, który minął golkipera gości i strzałem pod poprzeczkę umieścił piłkę w pustej bramce.
Na II połowę oleśniczanie wyszli zmotywowani i udało im się osiągnąć przewagę. Mieli kilka sytuacji, ale nie były to klarowne pozycje strzeleckie, kowarzanie natomiast kontrowali. W 67-ej minucie w polu karnym gospodarzy doszło do zderzenia Grzegorza Sajewicza z Emilem Tryndą. Arbiter uznał to zdarzenie za przewinienie kowarzanina i przyznał gościom rzut karny. W znakomitym stylu obronił go Trynda, a pechowym strzelcem był Arkadiusz Smyczyński.
Jak się okazało był to punkt zwrotny w tym spotkaniu, gdyż gracze z Kowar złapali drugi oddech i ponownie przejęli inicjatywę. Na efekt ich dobrej gry trzeba było czekać tylko pięć minut. Tradycyjnie rzut rożny wykonał Udod, piłkę głową trącił Smoczyk, a interweniujący na linii obrońca Pogoni nabił Mateusza Salamegę i trzeci gol dla Olimpii został zapisany na konto oleśnickiego bramkarza. W 78-ej minucie na uderzenie z 20 metrów zdecydował się Marek Milczarek, a odbitą przez golkipera rywali piłkę wpakował do sieci Sebastian Szujewski, ustalając wynik meczu na 4-0 dla miejscowych.

OLIMPIA: Trynda - Kraiński, Han, Smoczyk, Kuźniewski, Zagrodnik, Milczarek, Zatylny (74' Szaraniec), Udod (70' Rudnicki), Liszka, Szujewski (82' Dregan).

Piotr Kuban