Piast zdemolował Łużyce
Podobnie jak w Zgorzelcu spotkanie poprzedziła minuta ciszy. Była ona poświęcona zmarłemu ojcu Tomasza Grabowskiego. Piłkarzowi Piasta oraz jego bratu Dominikowi i najbliższym składamy wyrazy najszczerszego współczucia. Wygrana zespołu z Zawidowa, który musiał radzić sobie bez wspomnianego Grabowskiego oraz Mazura nie była ani przez chwilę zagrożona. Już w 7. min wynik otworzył T. Michalkiewicz. Piast poszedł za ciosem i strzelał kolejne bramki. Dwukrotnie Baszaka pokonał Kiewra, a wynik do przerwy ustalił Sareło, który w 33. min wpadł z piłką w pole karne i strzelił w długi róg do siatki. Po przerwie gości stać było na strzelenie wyłącznie honorowej bramki, która była autorstwem Skwary z rzutu karnego. Piast odpowiedział trzema - T. Michalkiewicza, Dzięgleskiego oraz Woźnego. - Goście zaprezentowali się katastrofalnie. Mimo osłabień przy lepszej skuteczności wynik mógł być dwucyfrowy - powiedział trener Piasta Rafał Wichowski.
PIAST ZAWIDÓW - ŁUŻYCE LUBAŃ 7:1 (4:0)
Bramki: 1:0 T. Michalkiewicz (7), 2:0 Kiewra (22), 3:0 Kiewra (29), 4:0 Sareło (33), 4:1 Skwara (65-karny), 5:1 T. Michalkiewicz (70), 6:1 Dzięgleski (78), 7:1 Woźny (80).
Żółta kartka: A. Gorzka.
Sędziowali: Artur Załęczny jako główny oraz Piotr Kusak i Robert Łabuziński (Legnica).
Widzów: 200.
PIAST: M. Gilewski - Sareło, Kazimierski Woźny, A. Gorzka (80 Ryż), Kiewra, Kleszczyński (46 Myczkowski), Dzięgleski (81 K. Gorzka), M. Michalkiewicz, T. Michalkiewicz, Tkaczyk (70 Kozłowski).
ŁUŻYCE: Baszak - Łotecki, Andruchów, Modzelewski, Fereniec, Jakimowicz, Tomaszewicz (75 Kuriata), Macioszczyk, Skwara, Kusiak, Majka.
(GB)
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży