Kowarska Olimpia wygrała w Kamiennej Górze

Kowarska Olimpia pokonała dzisiaj w Kamiennej Górze swoją imienniczkę i awansowała do finału Pucharu Polski OZPN Jelenia Góra, w którym w Jeżowie Sudeckim zmierzy się z Granicą Bogatynia.
Mecz rozpoczął się bez fajerwerków, można powiedzieć, iż obie ekipy przez pięć minut wzajemnie się badały. W 5-ej minucie do pozycji strzałowej doszedł Damian Misan, ale Jan Szczaciłło poradził sobie z jego uderzeniem. Trzy minuty później prowadzenie gościom powinien dać Julian Rudnicki, jednak w sytuacji sam na sam przegrał z Damianem Powiertowskim. Po kwadransie swoją szansę miał Bieńkowski, tym razem również górą bramkarz z Kowar, podobnie było po drugiej stronie boiska, gdzie Jakub Szaraniec nie miał pomysłu na pokonanie Powiertowskiego. W 25-ej minucie na strzał spoza pola karnego zdecydował się Masiel, dodajmy niecelny, gdyż piłka minęła bramkę gości o pół metra. Po 180 sekundach kolejną szansę w tym meczu zmarnował Rudnicki, ponownie dając się wykazać kamiennogórskiemu golkiperowi. W ostatnim kwadransie oba zespoły miały jeszcze po jednej godnej odnotowania akcji. Najpierw kombinację podań pomiędzy Bieńkowskim i Misanem strzałem nad poprzeczką zakończył Sobota, a minutę przed końcem I połowy Sebastian Szujewski ograł dwóch rywali, ale piłka po jego uderzeniu padła łupem bramkarza miejscowych. Do przerwy 0-0.
Po przerwie jakość widowiska spadła. Długimi minutami nic się nie działo, dopiero w 60-ej minucie Maciej Udod posłał piłkę dwa metry obok słupka. W odpowiedzi Misan nie popisał się przy próbie z rzutu wolnego. W 73-ej minucie zapanowała radość w sektorze fanów z Kowar, gdyż po kornerze wykonanym przez Udoda, Marcin Smoczyk umieścił futbolówkę w bramce gospodarzy, nie pierwszy już raz w tym sezonie wyręczając kowarskich napastników. Wynik na 2-0 dla gości ustalił na dwie minuty przed końcem spotkania Szujewski z zimną krwią wykorzystując błąd w piąstkowaniu Powiertowskiego.
Mecz w Kamiennej Górze obserwowało blisko 200 kibiców, z czego 60-osobową grupę tworzyli głośno dopingujący fani z Kowar. Atmosfera spotkania była poprawna, zaznaczmy jednak, że porządku pilnowała spora grupa Policji, w tym funkcjonariusze wyposażeni w broń gładkolufową.

OKG: D. Powiertowski - Masiel, Topolski (85' Kapelko), Wojciechowski, Bińskowski, Trocyk (85' Poręba), Błażyński, Domin (85' Grzesiński), R. Duda, B. Sobota, Misan.
OK: Szaciłło - Piskórz, Smoczyk, Kuźniewski, Szemiot (46' Rodziewicz), Milczarek, Liszka, Dregan (67' Duński), Szaraniec (46' Udod), Szujewski, Rudnicki.

Piotr Kuban
foto: PK