Kowal poprowadził Karkonosze do wygranej
Cenne trzy punkty z bardzo trudnego terenu przywieźli dzisiaj piłkarze jeleniogórskich Karkonoszy, pokonując w Bogatyni miejscową Granicę 2-0. Obie bramki dla biało - niebieskich zdobył Łukasz Kowalski.
Pierwsze 45 minut nie było wielkim widowiskiem, posiadanie piłki było domeną miejscowych, jednak ich akcje nie stwarzały większego zagrożenia pod bramką Michała Dubiela. Po pół godzinie inicjatywę na placu gry przejęli jeleniogórzanie, jednak im również nie udało się otworzyć wyniku. Po opuszczeniu szatni podopieczni trenera Artura Milewskiego nadal byli dobrze dysponowani, a ich przewagę potwierdził gol Łukasza Kowalskiego, który po podaniu od Tomasza Krakówki z bardzo ostrego kąta umieścił piłkę w długim rogu bramki Granicy. Strata gola sprawiła, że bogatynianie ruszyli do przodu, jednak ich akcje kończone głównie wrzutkami na aferę nie przynosiły pożądanego skutku. Znacznie groźniej wyglądały kontry Karkonoszy, jak również stałe fragmenty wykonywane przez graczy z Jeleniej Góry. Przynajmniej w dwóch wypadkach Krystian Majer i Artur Milewski powinni pokusić się o drugiego gola dla KSK.
Losy spotkania rozstrzygnęły się w 90-ej minucie. Po jednym z dośrodkowań rywali piłkę głową z linii własnego pola karnego wybił Krakówka, w okolicach połowy boiska przejął ją Kowalski i popędził w kierunku bramki gospodarzy, choć naciskał go obrońca Granicy popularny Kowal utrzymał się przy piłce, minął Gawlika i zapewnił Karkonoszom wygraną 2-0. Wynik cieszy tym bardziej, że wyjazdowi jeleniogórzan do Bogatyni towarzyszyło kilka niecodziennych wydarzeń. - Na zbiórce okazało się, że Daniel Ziomek nie może zwolnić się z pracy, a Krzysztof Michalak otrzymał rano czerwoną kartkę w meczu juniorów z Łużycami Lubań, więc musieliśmy podjechać do mnie do domu po buty piłkarskie, bo w ogóle nie zakładałem występu przeciwko Granicy. W zaistniałej sytuacji musiałem zmienić opcję, gdyż nie mielibyśmy nawet jednej możliwości dokonania zmiany. Już na miejscu okazało się, że nie zabraliśmy strojów i dzięki uprzejmości gospodarzy dostaliśmy rezerwowy komplet Granicy - relacjonuje A. Milewski, który jak się okazało musiał zawitać na boisku, gdyż w 60-ej minucie kontuzji doznał Marcin Krupa. - Cieszymy się z wygranej, po raz kolejny pokazaliśmy, że nawet grając wąskim składem trzeba się z nami liczyć - dodaje trener KSK.
GRANICA BOGATYNIA - KARKONOSZE JELENIA GÓRA 0-2 (0-0)
Bramki: 0-1 Kowalski 50', 0-2 Kowalski 90'.
Żółte kartki: Sochacki oraz Kowalski, Milewski, Jurkowski, Dubiel.
Sędziowali: Jarosław Łuniewski jako główny oraz Jacek Czubak i Przemysław Leszczyński.
Widzów: 200.
GRANICA: Gawlik - Duduć, Omelański, Sochacki, Chrzanowski, Rachwał, Deszcz (50' Janiak), Sawczuk, Szydło (70' Więckiewicz), Marszałek, Mokijewski.
KSK: Dubiel - Hamowski, Khodzamkulov, Jurkowski, Walczak, Malarowski, Szramowiat, Krakówka, Majer, Kowalski, Krupa (59' Milewski).
Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży