Porażka zgorzeleckiej Nysy

Piłkarze Nysy Zgorzelec ulegli Piastowi Nowa Ruda 1:2. Biało-niebiescy mają coraz mniejsze szanse by włączyć się do walki o pozostanie w czwartej lidze.

Goście objęli prowadzenie w 23. min po strzale Stasińskiego. Nysa nie zdążyła otrząsnąć się po utracie pierwszego gola, a kilka chwil później ulegała 0:2. Wówczas po akcji Polaka gola strzelił Kamiński. Po chwili mogło być po meczu, ale Franaszczuk obronił rzut karny wykonywany przez Kamińskiego. To pozwoliło zgorzelczanom uwierzyć w możliwość powrotu do gry. Efekt przyszedł w 37. min kiedy Turkowicza pokonał Borowy. Po zmianie stron sporo ożywienia w poczynania Nysy wniósł Mądrzejewski. Rezerwowy zespołu ze Zgorzelca sam znalazł się w dobrej okazji by wyrównać, ale głową uderzył piłkę obok bramki. Jeszcze lepszą szansę na strzelenia gola miał Piast. W 65. min Piast miał kolejny rzut karny, ale Franaszczuka tym razem nie zdołał pokonać Polak. - Te rzuty karne kosztowały mnie sporo nerwów. Jak tylko spotkamy się na treningu będziemy mieli nad czym popracować - przyznał Karol Ulatowski, szkoleniowiec Piasta.

ZGORZELEC - NOWA RUDA 1:2 (1:2)

Bramki: 0:1 Stasiński (23), 0:2 Kamiński (27), 1:2 Borowy (37). Żółte kartki: Franaszczuk, Pacak, Fink, Łuszczyk oraz Paweł Ulatowski. Sędziowali: Marcin Tomalski jako główny oraz Konrad Zawadzki i Leszek Midek (Wrocław). Widzów: 150.

ZGORZELEC: Franaszczuk - G. Monik, Pacak, Fink, Iwanowski, Borowy, Tkaczuk (46 Mądrzejewski), Łuszczyk, Janicki, Zarzecki, Czajkowski.

NOWA RUDA: Turkowicz - Paweł Ulatowski, Piotr Ulatowski, Osicki (65 Osiecki), Mika, Pieróg, Lis, Polak, Stasiński (80 Szarek), Kamiński (88 Natkaniec), Bolisęga (88 Styrczula).

(GB)