Juniorzy Karkonoszy przegrali przy Lubańskiej

Drugiej porażki z rzędu doznali po wznowieniu rozgrywek ligi okręgowej juniorów piłkarze jeleniogórskich Karkonoszy. Tym razem na stadionie przy Lubańskiej lepsi okazali się goście z Orlika Węgliniec.
Początek spotkania nie zapowiadał kłopotów jeleniogórzan, nasi gracze z miejsca zaatakowali przyjezdnych i efekt naporu przyszedł już w 5-ej minucie, gdy Radosław Paradowski minął bramkarza Orlików i pewnie umieścił piłkę w sieci. Od tego momentu gra się wyrównała, nawet z lekką przewagą gości. W 41-ej minucie zespół z Węglińca wykonywał rzut wolny z ok. 20 metrów, jak się okazało skutecznie, bo Mateusz Pawlikowski lekki strzał przepuścił między nogami. Orliki poszły za ciosem i przy biernej postawie całej obrony Karkonosze dostały drugiego gola do szatni. Jak zakończyła się I połowa tak rozpoczęła się II i podopieczni trenera Bartosza Wiatrzyka mieli do odrobienia już dwa gole straty. Udało się zdobyć tylko bramkę kontaktową, jej autorem w 65-ej minucie Jakub Goryczka, choć sytuacji na kolejne nie brakowało. Nie wykorzystali ich m.in. Damian Biros i Tomasz Jankowski. Jak mówi trener KSK w ostatnich minutach pociągany za koszulkę w polu karnym gości był Biros, ale sędzia nie dopatrzył się przewinienia i mecz zakończył się wygraną Orlików 3-2.
- Na nasze usprawiedliwienie mogę tylko dodać, iż graliśmy bez trzech podstawowych zawodników: Michała Madeja, Macieja Gargasa i Sławomira Nicponia oraz bez bramkarza Alberta Sędziaka, który w sobotę przebywał na testach w Polonii Warszawa, stąd występ na tej pozycji zawodnika z pola Pawlikowskiego - powiedział po meczu Bartosz Wiatrzyk.

KSK: Mateusz Pawlikowski - Damian Klimek, Tomasz Madej, Dawid Klimek, Patryk Okoniewski, Jakub Giziński (65' Łukasz Przybyła), Tomasz Jankowski, Krzysztof Michalak, Jakub Goryczka, Damian Biros, Radosław Paradowski.

Piotr Kuban