BKS wiosną bez straty punktu

Pierwsza połowa nie wskazywała, że miejscowi mogą mieć kłopoty z odniesieniem wygranej. Już w 8. min po rzucie rożnym W. Glanc wstrzelił piłkę w pole karne, a Bochnia strzałem głową pokonał Wójcika. Bolesławianie chcieli pójść za ciosem i po kwadransie gry przy odrobinie szczęścia mogli podwyższyć prowadzenie. Po strzale Ohagwu piłka nieznacznie minęła słupek bramki gości. Jeszcze w 38. min Wójcik z trudem obronił strzał Kraśnickiego, ale kilka chwil później nie miał już jednak nic do powiedzenia. W. Glanc tym razem dośrodkowywał piłkę na głowę Kraśnickiego i zrobiło się 2:0. Po przerwie zadowoleni z prowadzenia gospodarze chyba pomyśleli, że nic złego im się stać już nie może. Nic bardziej mylnego! GKS przejął inicjatywę i ruszył do odrabiania strat. Już w 51. min przyjezdni mieli świetną okazję by złapać kontakt. Orda nie zdołał jednak pokonać Kowalskiego strzałem z rzutu karnego. Dobitka z kolei była niecelna. Kilka minut później z bliska spudłował Spychalski. GKS walczył do końca, ale w doliczonym czasie gry za sprawą Krzysika strzelił jedynie honorowego gola.

BKS BOBRZANIE - WARTA BOLESŁAWIECKA 2:1 (2:0)

Bramki: 1:0 Bochnia (8), 2:0 Kraśnicki (42), 2:1 Krzysik (90).
Sędziował: Bartosz Szymko.
Żółta kartka: P. Glanc.
Widzów: 250.

BKS BOBRZANIE: Kowalski - P. Glanc, Pietrzak, Bryłkowski, Janicki, Bochnia, Ohagwu (80 Kamuda), W. Glanc (60 Żmudziński), Mastalerz, Mielnik (70 Paluchowicz), Kraśnicki.
WARTA BOLESŁAWIECKA: Wójcik - Tofil, Porczak, Kotwica, Grabarz, Buchowski, Naliński, Spychalski, Puzio (60 Grzybowski), Orda (75 Rostkowski, 84 Krzysik), Kobeluszczyk (80 Rajchel).

(GB)