Osłabiona Granica wygrała w Wielkiej Lipie

Przed meczem nastroje w ekipie Sokoła nie były najlepsze. Trudno się dziwić, bo drużyna trenera Zygmunta Peterka wiosną ugrała tylko punkt. Okazja do przełamania wydawała się być dobrą, bo Granica na mecz do Wielkiej Lipy przyjechała bez Chrzanowskiego, Pietkiewicza, Fularza, Rachwała oraz Czekańskiego. Sokół od początku rzucił się na rywala i dominował na boisku. Gospodarze albo nie mieli jednak szczęścia lub dobrze spisywał się Gawlik. W najgroźniejszej sytuacji Kubyba próbował przerzucić bramkarza gości, ale trafił w poprzeczkę. Druga część dla zespołu z Wielkiej Lipy rozpoczęła się bardzo źle. W 50. min błąd w obronie popełnił Pruchnicki, musiał ratować się faulem na rywalu za co otrzymał czerwoną kartkę. Mimo tego Sokół nie rezygnował. Po godzinie gry Pisklak zrobił wszystko co trzeba, ale na wysokości zadania stanął Gawlik. Pisklak nie miał też szczęścia w 72. min kiedy z 18m trafił piłką w słupek. Im bliżej było końca meczu tym miejscowi mocniej ryzykowali. Nie zdołali jednak wyjść na prowadzenie i zapłacili za to najwyższą karę. W 84. min Sokołowi jeszcze się upiekło, bo Szydło w sytuacji sam na sam z Piszczem nie zdołał wykorzystać okazji. Kilka minut później bramkarz miejscowych musiał już wyciągać piłkę z siatki, kiedy kontrę Bogatynia na 3 punkty zamienił Mokijewski.

SOKÓŁ WIELKA LIPA - GRANICA BOGATYNIA 0:1 (0:0)

Bramka: 0:1 Mokijewski (90). Czerwona kartka: Pruchnicki (Sokół, 50 - akcja ratunkowa).
Żółte kartki: Gambal, Pisklak oraz Mokijewski, Duduć, Omelański, Suchocki. Sędziowali: Sebastian Kwaśny jako główny oraz Mateusz Lombardo i Piotr Łabędzki (Legnica). Widzów: 100.

SOKÓŁ: Piszcz - Renosik, Pruchnicki, Wójcik, Chmielewski, Bełkowski (46 Przybyła), Gambal, Kudyba (85 Tetela), Szurek (74 Flisiński), Wielgus (55 Kupiec), Pisklak.

GRANICA: Gawlik - Sochacki, Duduć, Omelański, Sawczuk, Mikulski, Szydło, Marszałek (75 Więckiewicz), Deszcz, Suchocki, Mokijewski.

(GB)