Niespodzianka w Czernicy

O sporą niespodziankę postarali się dzisiaj piłkarze GLKS-u Czernica urywając dwa punkty rezerwom kowarskiej Olimpii. Mecz w którym padło 10 goli lepiej rozpoczęli goście, gdyż już na jego początku na listę strzelców wpisał się Mateusz Dregan. Szybka reakcja gospodarzy nie pozwoliła kowarzanom długo cieszyć się z prowadzenia, a do remisu doprowadził Dawid Surmacz. Kolejne minuty należały do podopiecznych trenera Adriana Szczurka, najpierw do siatki rywali trafił Mateusz Duński, a na 3-1 poprawił Jakub Szaraniec. Miejscowi złapali kontakt z rywalem jeszcze przed przerwą dzięki bramce Marcina Jóźków.
Podobnie jak pierwszą, drugą połowę golem otworzył Dregan. Piłkarze GLKS-u nie odpuszczali i po trafieniach Artura Lesika oraz ponownie Surmacza doprowadzili do stanu 4-4. W 85-ej minucie sędzia Marcin Urbaniak podyktował rzut karny dla Olimpii, na gola zamienił jedenastkę Tomasz Kowalczyk. Jak się okazało nie był to koniec emocji na boisku w Czernicy, gdyż po zamieszaniu na przedpolu bramki Marcina Dobrowolskiego Bartosz Borecki ustalił wynik meczu na 5-5. Goście mogli rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść w doliczonym czasie gry, jednak Marek Procek mając w polu karnym dużo miejsca i czasu oddał słaby strzał po ziemi, który bez problemu obronił Łukasz Błaszkiewicz.

GLKS: Błaszkiewicz - Pernal, Loba, Waleryk, Soroka, Jóźków, Surmacz, Wiklik, Trojan, Borecki, Lesik. Rezerwowi: Radzewicz, Maciejewski, Fryczka, Basiak.
OLIMPIA: Dobrowolski - Szemiot, Piskórz, Szeliga, Kowalczyk, Ciesielski, Szaraniec, Dregan, Bednarz, Jakubiak, Duński. Rezerwowi: Kwak, Procek, Gliński.

Piotr Kuban
Foto: Piotr Kuban