Szczęśliwy remis Lotnika z Kwisą
Kolejny słaby mecz w ciągu czterech dni rozegrali piłkarze Lotnika Jeżów Sudecki. W niedzielę podopieczni trenera Macieja Suchaneckiego w dosyć szczęśliwych okolicznościach pokonali Endico Mitex Podgórzyn, teraz również w końcówce spotkania sprzyjała im fortuna, z tym że wystarczyło to tylko do uratowania jednego punktu w konfrontacji z Kwisą Świeradów Zdrój.
Mecz na boisku przy Sportowej rozpoczął się w sennej atmosferze, pierwszy strzał na bramkę gości oddał Adrian Nogaś w 7-ej minucie spotkania, niestety dla gospodarzy niecelny. W 15-ej minucie jeżowianie zostali otrzeźwieni, choć zapewne nie w sposób jakiego oczekiwali, gdyż po dokładnym prostopadłym podaniu z głębi pola Michał Rojek przelobował Macieja Maćkowskiego i Kwisa objęła prowadzenie 1-0. Gol nie wpłynął znacząco na przebieg dalszej gry, do końca I połowy akcje godne odnotowania to jedynie strzały Tomasza Jurczyka w 25-ej minucie i z drugiej strony Piotra Baszaka na zakończenie tej części gry. W obu przypadkach futbolówka minęła bramkę.
Po przerwie piłkarze Lotnika przycisnęli rywali, było to jednak przysłowiowe bicie głową w mur. Posiadanie piłki owszem na plus, sytuacji bramowych praktycznie zero. W 52-ej minucie mocny strzał oddał Przemysław Gajewski, jednak wprost w bramkarza, który nie miał problemów z interwencją. W 74-ej minucie mogło być 0-2, gdyby nie ofiarna interwencja Leszka Kurzelewskiego, blokującego w ostatniej chwili strzał Rojka. Dwie minuty później zmarnowana sytuacja zemściła się na podopiecznych Zygfryda Borkowskiego, gdyż w polu karnym Jurczyka faulował Tomasz Cabała i dobrze prowadzący mecz Piotr Bajer wskazał na wapno. Rzut karny pewnie wykonał Kurzelewski i było 1-1. Jak się okazało rezultat ten utrzymał się do końcowego gwizdka arbitra, w co trudno uwierzyć zważywszy na wydarzenia z ostatnich czterech minut spotkania. Walczący o pełną pulę jeżowianie zupełnie się odkryli i świeradowianie trzy razy stanęli przed szansą na zdobycie zwycięskiej bramki. W 86-ej minucie Paweł Kierlik zablokował strzał Ostrejki z bliskiej odległości, dwie minuty później Maćkowski szczęśliwie sparował na róg piłkę po uderzeniu Marcina Wojciechowa, a w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry Ostrejko i Krzysztof Złocik nie potrafili skutecznie sfinalizować akcji, którą zakończył niemal heroiczną interwencją na linii bramkowej Kurzelewski ratując swojemu zespołowi jeden punkt.
LOTNIK: Maćkowski - Bojanowski, Kierlik, Lis, Pieńkowski, Gajewski, Nogaś, Jurczyk, Kik, Górgul, Suchanecki. Rezerwowi: Kurzelewski, Krystecki, Harasimowicz, Nowiński, Wyderkowski.
KWISA: Król - Chowański, Cabała, Rewers, Michalak, Rojek, Baszak, Marzec, Wojciechów, Złocik, Ostrejko. Rezerwowi: Borkowski, Mackiewicz, Pele, Stachurski.
Piotr Kuban
Foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży