Wypowiedzi trenerek i zawodniczek po meczu KPR - Zagłębie

W diametralnie różnych nastrojach po meczu KPR-u Jelenia Góra z Zagłębiem Lubin były trenerki i zawodniczki obu ekip. Poniżej prezentujemy trzy wypowiedzi uczestniczek tego wydarzenia.

Bożena Karkut (trenerka Zagłębia Lubin): - Mecz okazał się łatwiejszy niż u nas, ale tak to jest w play - off, że najtrudniejsze jest pierwsze spotkanie. Mieliśmy już 1-0 na koncie i to rywal musiał się denerwować wraz z upływem czasu. Cieszę się z 2-0, cieszę się, że będą miała wolny weekend i więcej czasu przed następnymi rozgrywkami. Nie traktowałam meczu z KPR-em jak przetarcia przed pojedynkami z Vistalem. Przyjechałyśmy w konkretnym celu wygrać, a dopiero teraz zaczniemy myśleć o spotkaniach z gdyniankami.

Małgorzata Jędrzejczak (trenerka KPR-u Jelenia Góra): - Jestem bardzo zadowolona z I połowy. Wyszło nam mnóstwo super akcji, nie było problemu z rzutem, ze zdobyciem goli, dobrze spisywała się bramkarka. Niestety nagle wszystko się zatrzymało i wyglądało to tak jak byśmy opuściły halę. Zagłębie to dziewczyny, które grają ze sobą bardzo długo, często pewne rzeczy na parkiecie wykonują w ciemno. Doceniam ten zespół, ale przyczyn porażki doszukuję się u nas, jak już wspominałam, po 20 minutach straciłyśmy orientację na boisku. Po przerwie dokonałam kilka zmian, drużyna, która pojawiła się na parkiecie nie zaprezentowała się źle. Dziewczyny wiedzą, że dzisiaj nie skończyła się jeszcze dla nich liga. Gramy o V miejsce i budujemy oraz zgrywamy zespół, mam nadzieję, że z powodzeniem.

Kinga Byzdra (Zagłębie Lubin): - To prawda podpisałam już kontrakt z Buducnostia Podgorica na przyszły sezon, ale na dzisiaj jestem zawodniczką Zagłębia Lubin i żyję sprawami tego klubu. Realizujemy konkretne cele, zdobyłyśmy już Puchar Polski, teraz skupiamy się na kolejnym, a jest nim walka o medal mistrzostw Polski, najlepiej zdobycie głównego trofeum. Czekają nas bardzo ważne mecze i tylko o nich teraz myślę, a nie o wyjeździe do nowego kluby. Sercem zawsze będę z Zagłębiem.


Piotr Kuban