Powiało grozą podczas sparingu Górnika z Olimpią

Porażką 2-5 zakończyła się wyprawa kowarskiej Olimpii do Wałbrzycha na mecz z miejscowym Górnikiem, jednak wynik tej konfrontacji miał dzisiaj całkowicie drugorzędne znaczenie, gdyż w końcówce spotkania doszło do bardzo przykrego zdarzenia, które spowodowało duży uszczerbek na zdrowiu Juliana Rudnickiego. Otóż pozyskany kilka dni temu z Karkonoszy Jelenia Góra zawodnik zderzył się głowami z bramkarzem Górnika Kamilem Jarosińskim i nieprzytomny padł na murawę. Natychmiast wezwano kartkę pogotowia, która zabrała go do szpitala, tam po badaniu tomografem nie stwierdzono urazu głowy i piłkarz zdecydował się opuścić medyczną placówkę na własną odpowiedzialność. Niestety na skutek wypadku bardzo ucierpiało uzębienie Julka, gdyż chłopak stracił dwa przednie zęby. - Cały czas jestem wstrząśnięty tym co się wydarzyło, zaraz po wypadku był moment, że większość z nas bała się już nie tyle o zdrowie co o życie Julka. Dobrze, że badanie nie wykazało żadnych uszkodzeń głowy. Wierzę, że w akcję odbudowy jego stanu uzębienia zaangażuje się zarząd, zawodnicy i kibice. Na pewno nie zostawimy Julka na pastwę losu - informuje Tomasz Dudziak, menadżer klubu.
Wracając do meczu to odnotujmy, iż odbywał się on przy bardzo dużej mgle. Górnik w I połowie bardzo mocno przycisnął rywali co pozwoliło mu objąć prowadzenie 3-0 po golach Dominika Radziemskiego i Daniela Zinke x2. W przerwie trener Robert Bubnowicz dokonał kilku zmian i spotkanie się wyrównało, czego efektem była bramka Mateusza Zatylnego. Odpowiedź wałbrzyszan była mocna - dwa gole po akcjach Adriana Sobczyka i Marcina Morawskiego. Wynik spotkania na 2-5 celnym strzałem głową ustalił Julek Rudnicki, któremu oczywiście życzymy szybkiego powrotu do zdrowia.

OLIMPIA: Trynda - Rodziewicz (70' Szeliga), Smoczyk, Han, Kuźniewski, Milczarek, Zagrodnik, Udod (75' Dregan), Malinowski, Zatylny (80' Bednarz), Liszka (60' Rudnicki).

Piotr Kuban