Koza i Emil poprowadziły KPR do wygranej

Wielkie emocje były dzisiaj udziałem kibiców zgromadzonych w hali MOS przy ulicy Złotniczej, gdzie KPR Jelenia Góra pokonał AZS Politechnikę Koszalin 32-30. Nasz zespół rozegrał jedno z lepszych spotkań w tym sezonie, pokazał ambicję i determinację, a duży wpływ na końcowy wynik miała znakomita postawa Martyny Kozłowskiej i Emilii Galińskiej, które w II połowie wspięły się na wyżyny swoich umiejętności.
Mecz od pierwszej minuty były zaciętym widowiskiem, jego wynik otworzyła Monika Odrowska, a przez kwadrans toczył się bramka za bramkę. Po kwadransie jeleniogórzanki po raz pierwszy wyszły na prowadzenie, na 7-6 trafiła Ania Mączka. Trzy minuty później po szybkich i dynamicznych akcjach Marioli Wiertelak kibice KPR-u mogli się cieszyć z wyniku 10-8 na swoją korzyść. Przewagi nie udało niestety utrzymać się do przerwy, a remis po 15 zapewniła swojemu zespołowi sekundę przed końcem I połowy Galińska.
Po wznowieniu gry lepiej w II połowę weszły gospodynie już po kilku minutach wychodząc na dwubramkowe prowadzenie. W 40-ej minucie po trzech golach z rzędu: Mączki, Olgi Figiel oraz Wiertelak KPR odskoczył koszaliniankom na cztery gole. Kolejne minuty to pojedynek strzelecki Galińskiej z Sylwią Matuszczyk. W zasadzie tylko te dwie szczypiornistki przez 10 minut wpisywały się na listę strzelców. Podobać mogła się zwłaszcza nasza zawodniczka, która nie bała się ostrych pojedynków z rywalkami, zdobywając gole po śmiałych, nieszablonowych zagraniach. Pod przeciwną bramką świetnie spisywała się Martyna Kozłowska, bez wątpienia grająca najlepsze zawody w tym sezonie, przynajmniej we własnej hali. Koza jak w transie broniła w sytuacjach sam na sam rzuty m.in. Aleksandry Kobyłeckiej i Matuszczyk.
Końcówka to potężna dawka emocji i adrenaliny, dzięki golom Tatiany Bileni i Marty Dąbrowskiej AZS na 60 sekund przed końcem zbliżył się do jeleniogórzanek na jednego gola. W odpowiedzi Galińska brawurową akcją dała miejscowym komfort przewagi dwóch bramek. Koszalinianki walczyły do końca, na kilka sekund przed końcem po nieprzepisowym zatrzymaniu Matuszczyk kary otrzymały Martyna Rupp i Buklarewicz. Niemiało to już jednak większego znaczenia, gdyż niemożliwe było zdobycie przez gości dwóch goli w tak krótkim czasie, jak się okazało zespół znad Bałtyku nie powiększył już swojego dorobku nawet o jedną bramkę i mecz zakończył się zwycięstwem KPR-u 32-30.

KPR JELENIA GÓRA - AZS POLITECHNIKA KOSZALIN 32-30 (15-15)

KPR: Szalek, Kozłowska - Wiertelak - 5, Fursewicz, Galińska - 9, A. Mączka - 6, Skalska - 1, Uzar, Buklarewicz - 5, Rupp, Załoga - 5, Łukasik, Żakowska, Figiel - 1, Skoczyńska, Michalak.

Piotr Kuban
Foto: Piotr Kuban