Juniorzy Karkonoszy powalczyli z Miedzią

Z dobrej strony pokazali się w Legnicy juniorzy Karkonoszy Jelenia Góra. Biało - niebiescy co prawda przegrali z juniorami Miedzi, jednak wynik 3-4 z czołową dolnośląską ekipą ujmy z pewnością nie przynosi.
Już w 4-ej minucie gospodarze mogli cieszyć się po golu Marcina Wasilewskiego. Nie zraziło to jeleniogórzan i dwie minuty później Damian Baczyński minął dwóch rywali i mocnym strzałem trafił pod poprzeczkę bramki legniczan. Remis po 1 utrzymał się do 27-ej minuty, wtedy nastąpiło 300 sekund, które wstrząsnęło Karkonoszami, gdyż gospodarze po dwóch akcjach Macieja Tulika i jednej Wasilewskiego objęli prowadzenie 4-1. W 38-ej minucie podopieczni Tomasza Walczaka wrócili do gry po celnej główce Michała Szramowiata, wykorzystującego dobre dośrodkowanie z rzutu rożnego.
Jak się okazało stałe fragmenty były mocną stroną jeleniogórzan w tym pojedynku, gdyż w 84-ej minucie znów po kornerze piłka trafiła pod nogi Sławomira Nicponia, a ten przymierzył z 14 metrów nie dając szans golkiperowi Miedzi.
- Na mecz wyszliśmy ze zbyt dużym respektem dla naszych rywali. Mam bardzo młody zespół, wielu chłopców po raz pierwszy grało z tak wymagającym przeciwnikiem. Mimo to mieliśmy mnóstwo sytuacji do strzelenia goli, m.in. Michał Macur trzy razy stanął oko w oko z bramkarzem Miedzi, pojedynki z nim przegrali też Baczyński i Goryczka. Brawa dla Sędziaka, który przy 1-1 obronił rzut karny - podsumował mecz trener Karkonoszy.

KSK: Sędziak - M. Madej (68' Świercz), Damian Klimek, T. Madej, Jankowski (50' Nachman), Paradowski (52' J. Giziński), Michalak, Baczyński (46' Niemirski), Goryczka (46' Pawlikowski), Szramowiat (65' Suchocki), Macur (58' Nicpoń).

Piotr Kuban