Vistal Łączpol jednak za mocny dla KPR-u

Po raz czwarty w tym sezonie szczypiornistki KPR-u Jelenia Góra musiały uznać wyższość Vistalu Łączpolu Gdynia. Po dwóch porażkach w Pucharze Polskim, przyszedł czas na drugą przegraną w lidze, tym razem w stosunku 32-36.
Do Jeleniej Góry zespół trenera Jensa Steffensena przyjechał pognębiony sensacyjnym odpadnięciem z EHF Pucharu Zdobywców Pucharów. Gdynianki w Sans Sebastian broniły 12-bramkowej przewagi z pierwszego meczu i jak się okazało było to zadanie ponad ich siły. W europejskim niepowodzeniu Vistalu wielu fanów KPR upatrywało szansę dla naszego zespołu. Uzasadniano, że mistrz Polski wyjdzie na parkiet przybity wydarzeniami sprzed kilku dni, co miało ułatwić zadanie żółto - niebieskim. Czy dziewczyny z Gdyni były podłamane pucharową wpadką? Jeśli nawet, nie przeszkodziło im to ograć KPR, choć na końcowy sukces musiały się solidnie napracować.
Początek spotkania ułożył się po naszej myśli. Na parkiecie brylowała Anna Mączka, dzięki bramkom jej, Joanny Załogi i Emilii Galińskiej gospodynie objęły prowadzenie 5-3. Zimny prysznic podziałał na ekipę znad Bałtyku i przez kolejne 10 minut jeleniogórscy fani z zatrwożeniem obserwowali jak Vistal zdobywa 10 goli przy zaledwie jednym trafieniu autorstwa Ani Mączki. W 24-ej minucie Ana Petrinja dała swojemu zespołowi najwyższe w tym meczu 7-bramkowe prowadzenie. Desperacka końcówka I połowy pozwoliła podopiecznym Małgorzaty Jędrzejczak zmniejszyć straty do czterech goli, a wynik tej części gry na 15-19 ustaliła Beata Skalska.
Po przerwie na parkiecie hali MOS przy ulicy Złotniczej trwał zażarty bój o każdą klepkę parkietu. Zespoły wzajemnie odpowiadały golem za gola, ale 46-ej minucie po akcjach Ani Fursewicz i Małgosi Buklarewicz udało się dogonić przeciwnika na dwa gole. Niestety było to maksimum KPR-u w środowy wieczór. Mistrzynie Polski wykorzystały kilka błędów w rozegraniu jeleniogórzanek i głównie za sprawą Patrycji Kulwińskiej ponownie odskoczyły na różnicę siedmiu goli. Ostatnie minuty to ambitna pogoń naszych dziewczyn, po dwa gole zdobyły Buklarewicz i Mączka, jednak nie wystarczyło to do wygranej i dwa punkty pojechały na przeciwległy kraniec Polski.

KPR JELENIA GÓRA - VISTAL ŁĄCZPOL GDYNIA 32-36 (15-19)

KPR: Szalek, Kozłowska - Wiertelak, Frusewicz - 3, Galińska, A. Mączka - 11, Skalska - 2, Uzar, Buklarewicz - 8, Rupp, Załoga - 6, Kubicka, Żakowska - 1, Figiel, Skoczyńska, Michalak.

Piotr Kuban
Foto: Piotr Kuban