Juniorzy Karkonoszy postawili się Górnikowi

Zdecydowanie lepiej od swoich starszych kolegów w konfrontacji z Górnikiem Wałbrzych zaprezentowali się juniorzy Karkonoszy Jelenia Góra. Zespół Tomasz Walczaka oczywiście mierzył się ze swoimi rówieśnikami spod szyldu Górnika i zanotował remis 2-2 z grającą w lidze dolnośląskiej drużyną.
Wynik meczu toczonego na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Wałbrzychu otworzył w 8-ej minucie Sławomir Nicpoń, który dobił piłkę odbitą przez bramkarza gospodarz po uderzeniu Michała Macura. Po 10 minutach wałbrzyszanie wyrównali, w 34-ej ponownie przypomniał o sobie Nicpoń trafiając do celu z 18 metrów. I połowa mogła zakończyć się dla jeleniogórzan znacznie lepszym wynikiem niż 2-1, gdyż kilku wyśmienitych okazji nie wykorzystał Damian Baczyński, o gola mógł też pokusić się Macur. W II, wyrównanej połowie trzy minuty przed końcem piłkarze Górnika dopięli celu i mecz zakończył się remisem.
Jak mówi Tomasz Walczak było to pierwszy kontakt jego zespołu z boiskiem po trzech miesiącach. - Nasza gra wyglądała nieźle, wynik nie jest zły, jednak ciągle czeka nas wiele pracy na treningach - krótko podsumował mecz trener Karkonoszy.

KSK: Sędziak - Damian Klimek, T. Madej, Dawid Klimek, Lachowicz, M. Madej, Michalak, Pawlikowski, Baczyński, S. Nicpoń, Macur. Na zmiany wchodzili: Przybyła, Świercz, Nachman, Suchocki, J. Giziński, Niemirski.

Piotr Kuban