Manto od Górnika na początek przygotowań
10 goli zainkasowali od Górnika Wałbrzych na inaugurację zimowych sparingów piłkarze Karkonoszy Jelenia Góra. Nasz zespół tylko w I połowie potrafił nawiązać walkę z wyżej notowanym rywalem, po przerwie oba zespoły dzieliła różnica dwóch klas.
Mecz z II-ligowcami odbył się w Desnej, jak się okazało nie obyło się bez małych kłopotów organizacyjnych, gdyż piłkarze obu drużyn spędzili pod bramą zamkniętego obiektu ponad pół godziny w oczekiwaniu, aż pojawi się przedstawiciel gospodarzy i go otworzy. Gdy w końcu udało się do tego doprowadzić, sędziowie Mariusz Czechowski i Lesław Olejarczyk rozpoczęli spotkanie. Jego I połowa nie była zła w wykonaniu jeleniogórzan, oczywiście jeśli weźmiemy pod uwagę klasę rywala z jakim dane im było się potykać. Przez niemal pół godziny wałbrzyszanie mogli się pochwalić tylko przewagą w posiadaniu piłki, sytuacje pod bramką Michała Dubiela tworzyli tylko po stałych fragmentach gry. Po jednym z dośrodkowań, w potwornym zamieszaniu piłka trafiła w słupek bramki Karkonoszy, które starały się odgryzać przeciwnikowi, jednak akcje Marcina Krupy, Krystiana Majera i Marcina Bednarczyka miały niewielkie szanse powodzenia.
W 32-ej minucie przytomnie w naszym polu karnym zachował się Adrian Moszyk, uderzeniem z woleja pakując piłkę w okienku bramki KSK. Gdy wydawało się, że I połowa zakończy się jedno bramkowym prowadzeniem piłkarzy z Wałbrzycha, Tomasz Wepa zdecydował się na kapitalny strzał z ponad 25 metrów, po którym piłka wylądowała w okienku bramki Dubiela. Bramkarz Karkonoszy źle ocenił jej lot i sądząc, że futbolówka poszybuje nad poprzeczką zrezygnował z interwencji, co okazało się błędem.
O II połowie nie ma sensu się rozpisywać, wyżej notowani rywale rozkręcili się na dobre, a gole posypały się jak z rogu obfitości. Wprowadzanego po przerwie Damiana Borowskiego po dwa razy pokonywali Grzegorz Michalak oraz Adrian Sobczyk, po jednym trafieniu dołożyli też Dominik Radziemski, Mateusz Sawicki, Michał Oświęcimka i Dariusz Michalak.
- Za szybko zdecydowałem się na zmiany w tym spotkaniu. Od razu na początku II połowy dałem szansę rezerwowym, ci jak pokazuje wynik nie podołali zadaniu. Jak zobaczyłem co się dzieje, starałem się rotować zmianami, jednak było już za późno by się pozbierać. Z I połowy jestem zadowolony, grając w optymalnym zestawieniu potrafiliśmy się postawić wymagającemu zespołowi. Po przerwie wałbrzyszanie nie pozostawili złudzeń kto gra w II, a kto w IV lidze - podsumował test mecz Artur Milewski, trener Karkonoszy.
Następny mecz kontrolny jeleniogórzanie rozegrają w niedzielę w Zgorzelcu, gdzie sprawdzi ich Granica Bogatynia. Natomiast Górnik do końca tygodnia będzie przebywał w Jeleniej Górze, gdyż podopieczni trenera Roberta Bubnowicza są w trakcie obozu sportowego. Ich bazą jest ośrodek wypoczynkowy Borowik w Jagniątkowie.
KSK: Dubiel - Ziomek, Wawrzyniak, Walczak, Hamowski, Krakówka, Malarowski, Majer, Khodzamkulov, Krupa, Bednarczyk. Na zmiany wchodzili: Borowski, Marek, Wajda, Szramowiat, Kowalski.
GÓRNIK: Jarosiński - G. Michalak, Łaski, Wojtarowicz, D. Michalak, Oświęcimka, Wepa, Chajewski, Zieliński, Moszyk, Zinke. Na zmiany wchodzili: Orzech, Radziemski, Sawicki, Sobczyk.
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży