KPR pokazał klasę w Kielcach

Znakomicie spisały się w Kielcach szczypiornistki KPR-u Jelenia Góra pokonując miejscowy KSS 32-30. Niestety, radość z jednego z lepszych wyników w bieżącym sezonie zmąciła kontuzja Małgorzaty Mączki, która w 14-ej minucie została zniesiona z parkietu, poczym prezes Andrzej Buklarewicz zawiózł ją do szpitala. Małgosia doznała kontuzji kolana, wstępna diagnoza lekarzy z Kielc to zerwanie wiązadeł, jeśli potwierdzą ją badania w Jeleniej Górze szczypiornistki nie zobaczymy przynajmniej do końca sezonu. Mamy nadzieję, że tak źle nie będzie, a sympatycznej zawodniczce życzymy szybkiego powrotu do zdrowia!
Spotkanie w Kielcach od pierwszej minuty było bardzo zacięte (obie ekipy po 8 minut kar), jednak ze wskazaniem na nasz zespół. Jeleniogórzanki tylko raz w 13-ej minucie oddały prowadzenie rywalkom (6-7), przez resztę meczu utrzymywały prowadzenie różnicą od jednej do kilku bramek. Na przerwę KPR zszedł przy wyniku 16-15 na swoją korzyść. Apogeum swoich możliwości dzisiejszego dnia żółto - niebieskie osiągnęły na kwadrans przed końcem pojedynku gdy akcja Emilii Galińskiej przyniosła prowadzenie 25-19. W końcówce kielczanki prowadzone przez dobrze dysponowaną Kamilę Skrzyniarz (10 goli) podgoniły nieco przyjezdne, ale udało im się tylko zmniejszyć rozmiary porażki do różnicy dwóch goli. - Bardzo cieszę się z korzystnego występu i dobrego wyniku dziewczyn, szkoda tylko, że okupiliśmy ten występ kontuzją Małgosi Mączki. Sam oglądałem mecz do momentu jej kontuzji, bo później pojechaliśmy do szpitala. Emocji zapewne nie brakowało, w drodze powrotnej do Jeleniej Góry dowiem się od dziewczyn szczegółów ich występu - informuje prezes KPR-u.

KSS KIELCE - KPR JELENIA GÓRA 30-32 (15-16)

KPR: Kozłowska, Szalek - Wiertelak - 3, Fursewicz - 2, Galińska - 7, A. Mączka - 6, M. Mączka - 2, Skalska - 5, Buklarewicz - 3, Rupp - 1, Załoga - 3, Uzar, Kubicka, Żakowska, Figiel.

Piotr Kuban