KPR otrzymał surową lekcję piłki ręcznej
Nie było niespodzianki w pierwszym meczu ćwierćfinałowym PGNiG Pucharu Polski pomiędzy KPR-em Jelenia Góra i Vistalem Łączpolem Gdynia. W hali MOS przy ulicy Złotniczej wygrały mistrzynie Polski 37-27, mając ułatwione zadanie od pierwszej minuty spotkania, gdyż w barwach KPR-u nie mogła wystąpić przeziębiona Jonna Załgoa, najlepsza snajperka PGNiG Superligi.
Po ostatnim meczu ligowym z Ruchem Chorzów Małgorzata Jędrzejczak zapowiedziała, że w pucharowej konfrontacji więcej minut na parkiecie otrzymają zawodniczki, które ostatnio nie miały okazji do częstych występów. Trenerka słowa dotrzymała dokonując roszad już w podstawowym składzie, by w trakcie meczu dać możliwość pokazania się na parkiecie wszystkim podopiecznym.
I połowa spotkania wykonaniu naszych dziewczyn nie wyglądała źle, naturalnie poza występem bramkarek, które po raz kolejny nie stanowiły przeszkody dla rywalek w zdobywaniu goli. Do stanu 4-4 broniła Agnieszka Szalek, po zmianie między słupkami pojawiła się Martyna Kozłowska, wypadła nieco lepiej, bo obroniła trzy piłki, jednak przy kilkunastu udanych interwencjach bramkarki gości Małgorzaty Gapskiej, było to marnym handicapem dla KPR-u. Mimo to do przerwy jeleniogórzanki notowały przyzwoity wynik 16-18, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę klasę rywala.
Początek II połowy to dwa szybkie gole Katarzyny Duran, mogło być jeszcze gorzej, ale dwa razy po akcjach aktywnej i dobrze dysponowanej Patrycji Kulwińskiej skutecznie interweniowała Szalek. Między 35, a 43 minutą przyjezdne zdobyły sześć goli z rzędu, co pozwoliło im objąć prowadzenie 27-18. Już wcześniej trenerka KPR-u zdała sobie sprawę, że szanse na korzystny wynik są nikłe, co znalazło odbicie w zmianach na parkiecie. Praktycznie do końca spotkania grał drugi garnitur jeleniogórskich szczypiornistek. Bardzo dużo minut dostała kołowa Martyna Michalak, która momentami radziła sobie z defensywą gdynianek nienajgorzej. Potrafiła wypracować dogodną pozycję, niestety w decydujących momentach brakowało jej rzutu, choć trzeba zauważyć, iż zdobyła dwa gole i wywalczyła trzy rzuty karne.
Porażka 10 golami raczej już definitywnie przekreśla szanse jeleniogórzanek w rewanżu. Najprawdopodobniej 16 stycznia 2013 w Gdyni Małgorzata Jędrzejczak znów będzie miała okazję sprawdzić w akcji na tle trudnego rywala całą kadrę. Kto wie, może grając bez obciążeń i presji nasze dziewczyny sprawią sobie i swoim fanom miłą niespodziankę, jaką byłaby choć jedno bramkowa wygrana.
KPR JELENIA GÓRA - VISTAL ŁĄCZPOL GDYNIA 27-37 (16-18)
KPR: Szalek, Kozłowska - Wiertelak - 2, Galińska - 6, A. Mączka - 4, M. Mączka - 3, Skalska - 1, Uzar, Buklarewicz - 2, Rupp - 2, Kubicka, Żakowska, Figiel - 2, Skoczyńska - 3, Michalak - 2.
Piotr Kuban
foto: Jarosław Frątczak
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży