KPR poradził sobie z Piotrcovią
Bardzo ważne zwycięstwo odniosły dzisiaj szczypiornistki KPR-u Jelenia Góra, pokonując we własnej hali Piotrcovię Piotrków Trybunalski 31-28. Był to mecz z cyklu tych za cztery punkty, gdyż przed jego rozpoczęciem zespół Inny Krzysztoszek zajmował przedostatnią lokatę, do tego do jeleniogórzanek tracił zaledwie jeden punkt i w wypadku wygranej mógł je zepchnąć do strefy spadkowej.
Śledząc nazwiska z kadry piotrkowianek trudno oprzeć się wrażeniu, że ciągle jest to solidny zespół, który po prostu przespał I rundę rozgrywek PGNiG Superligi. Jakby na potwierdzenie tych słów przyjezdne dobrze weszły w spotkanie i szybko objęły prowadzenie 5-2, a gdy w 14-ej minucie po golu Joanny Wagi na tablicy świetlnej pojawił się wynik 8-4 dla Piotrcovii, na trybunach zapanowała konsternacja. Kolejne minuty to popis grającej w piotrkowskiej drużynie Agaty Wypych, wychowanka Jelfy Jelenia Góra zdobyła trzy kolejne gole, co pozwoliło jej ekipie utrzymać dystans czterech goli nad gospodyniami przy wyniku 11-7. Działo się to w 23-ej minucie, jak się okazało przez kolejne siedem podopieczne trener Małgorzaty Jędrzejczak były w stanie na tyle się sprężyć, by podwoić swój dorobek. Udział bramkowy w tym miały Mariola Wiertelak, Olga Figiel, Beata Skalska, Anna Mączka i Małgorzata Buklarewicz, a całość zwieńczyła kapitalną bramką równo z końcową syreną Małgorzata Mączka, do tego jej gol padł w momencie gdy na ławce kar przebywała Figiel.
Po wznowieniu gry znów o sobie znać dały siostry M. W dwie minuty dwie bramki rzuciła Ania, Małgosia wraz z koleżankami zapracowała by w 36-ej minucie KPR prowadził 20-15, a po kolejnych czterech minutach gole Ani i Martyny Rupp pozwoliły naszemu zespołowi osiągnąć przewagę siedmiu bramek. W tym okresie w ekipie gości tylko Joanna Waga i Agata Wypych były w stanie podjąć rękawicę, by walczyć z jeleniogórzankami o ligowe punkty. Czasem wspomagała je dobrymi interwencjami Justyna Jurkowska. Podobać mogła się zwłaszcza Wypych, która była do bólu skuteczna, o czym przekonuje 10 goli zdobytych w jeleniogórskiej hali. Nie dały one jednak piotrkowiankom żadnego pożytku, bo choć KPR w końcówce pozwolił rywalkom odrobić cześć strat, to wygrana jeleniogórzanek nie była zagrożona do ostatniej syreny.
Po meczu wstrzemięźliwa w pochwałach dla swojego zespołu była Małgorzata Jędrzejczak: - Nie jestem zadowolona z tego jak przebiegał ten mecz. Dziewczyny nie zrealizowały do końca tego co sobie zakładaliśmy. Znów nasze bramkarki nie odbiły tylu piłek co powinny, a ich odpowiedniczkom w bramce Piotrcovii dałyśmy się poczuć jak mistrzyniom świata. Skład ewoluuje z każdym meczem, dzisiaj podstawowa siódemka wygląda zupełnie inaczej niż na inaugurację ligi. Mamy szeroką kadrę, nie stoimy w miejscu, myślę, że personalne zmiany na parkiecie idą równolegle z rozwojem zespołu.
KPR JELENIA GÓRA - PIOTRCOVIA PIOTRKÓW TRYBUNALSKI 31-28 (14-13)
Bramki: Szalek, Kozłowska - Wiertelak - 4, Rykaczewska, Galińska, A. Mączka - 6, M. Mączka - 7, Skalska - 2, Uzar, Buklarewicz - 5, Rupp - 2, Załoga - 3, Kubicka, Żakowska, Figiel - 2, Skoczyńska.
Piotr Kuban
foto: Jarosław Frątczak
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży