Siódma wygrana Spartakusa
Bardzo wymagającym rywalem dla jeleniogórskiego Spartakusa okazał się być Maximus Kąty Wrocławskie. Zespół gości zdominował podopiecznych trenera Andrzeja Radziwanowskiego w I kwarcie, co przyniosło mu prowadzenie 19-11 po 10 minutach. Gdy w 14-ej minucie goście po akcji Sławomira Dźwilewskiego osiągnęli 12 punktów przewagi przy wyniku 29-17, mało kto spodziewał się, że jeleniogórzanie w ciągu kolejnych czterech minut nie tylko odrobią straty, ale jeszcze wyjdą na prowadzenie 32-29. Zdobycie 15 punktów z rzędu to zasługa głównie Szymona Jaszczura i Jakuba Kołodzieja. Obaj rozgrywali chyba najlepszy mecz w sezonie, Szymon jak zawsze fruwał pod koszem i co najważniejsze trafiał z niewygodnych pozycji, a swoją dobrą dyspozycję potwierdził celną trójką i blokiem założonym Dźwilewskiemu. Podobnie Kołodziej, wychowanek Górnika Wałbrzych jeszcze lepiej zaprezentował się po przerwie. Ładnie pracował na obwodzie, dużo i celnie rzucał z dystansu, potrafił też dostrzec kolegów. Niespecjalne zawody rozgrywał natomiast Piotr Kozyra, przez trzy kwarty pudłował niemiłosiernie próbując trafić za trzy punkty, ale to właśnie on w ostatniej ćwiartce dwa razy nie chybił zza linii 6,75 m, co w dużym stopniu przełożyło się na końcowy sukces KSW.
KSW SPARTAKUS JELENIA GÓRA - MAXIMUS KĄTY WROCŁAWSKIE 79-70 (11-19, 24-14, 18-18, 26-19)
KSW: Kozak, Jaszczur - 17, Nowicki - 8, Tokarewicz, Kiciński - 2, Kołodziej - 23, Kozyra - 8, Góra - 3, Tomaszewski, Olszewski - 4, Rachmiel - 4, Gniadzik - 10.
Piotr Kuban
Foto: Jarosław Frątczak
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży