Orzeł Lubawka pierwszy na półmetku jesieni
Orzeł Lubawka został mistrzem jesieni w grupie I jeleniogórskiej A klasy. To spora niespodzianka biorąc pod uwagę fakt, że zespół w poprzednim sezonie borykał się z wieloma problemami.
Piłkarze Orła jesienią wywalczyli 32 pkt. To wystarczyło, by przed zimą zameldować się na szczycie tabeli. Na półmetku sezonu piłkarze z Lubawki o cztery oczka wyprzedzają Klub Sportowy 1946 z Chełmska Śląskiego oraz o pięć Piast Bolków. - Przed sezonem nikt zbytnio na nas nie stawiał. Drużyna miała nieudaną rundę wiosenną i była mocno rozbita. Tymczasem udało nam się zapomnieć o ostatnich niepowodzeniach i skupić się wyłącznie na przyszłości - powiedział kierownik Orła Paweł Przygoński.
W lipcu po półrocznej przerwie na stanowisko trenera drużyny powrócił Marcin Trela. Szkoleniowcowi udało się znaleźć wspólny język z zawodnikami i poukładać zespół w taki sposób, by ten zaczął regularnie zdobywać punkty. - Drużynę seniorską prowadzę trzeci rok z półroczną przerwą. Kończyliśmy rozgrywki A klasy kolejno na drugim i trzecim miejscu. Na półmetku sezonu 2012/2013 uplasowaliśmy się na pierwszym miejscu. Wygraliśmy dziesięć spotkań, dwa zremisowaliśmy, ponieśliśmy jedną porażkę. Nasuwa się pytanie, jak nie teraz to kiedy mamy awansować - zastanawia się trener Orła.
Orzeł solidnie i udanie przepracował letni okres przygotowawczy. Zaprocentowało to dobrymi wynikami w rundzie jesiennej. Zespół w każdym meczu pokazywał wielki charakter i wolę walki nie tracąc nadziei w zwycięstwo, czym sprawiał niejednokrotnie ogromną radość lubawskim entuzjastom. Kibice Orłów najczęściej cieszyli z bramek Jacka Adamowicza, który zdobył 20 bramek. - Naszym fanom należą się wielkie słowa uznania i podziękowania. Zawsze tłumnie stawiają się na naszych meczach. Są z nami na dobre i na złe - zauważył kierownik Orła.
Zespół z Lubawki jesienią bardzo udanie prezentował się zwłaszcza na wyjazdach, odnosząc komplet zwycięstw. Troszkę gorzej wypadły mecze przed własną publicznością. Orzeł zremisował z Chełmskiem i Woskarem i w ostatnim meczu rundy jesiennej uległ imiennikowi z Wojcieszowa 2:6. Po tak udanej rundzie w Lubawce apetyty na awans bardzo wzrosły. W klubie mają jednak świadomość potrzeby roszad w składzie. - Twardo stąpam po ziemi i wiem, że aby wygrać ligę potrzebujemy wzmocnień. Pokazał to ostatni mecz w lidze, w którym zostaliśmy zdeklasowani przez rywala na własnym boisku. Ponadto mamy bardzo trudny terminarz gier na wiosnę. Zarząd klubu zdecyduje czy będziemy dalej współpracować i w jakim kierunku chcemy podążać - zaznaczył Marcin Trela.
(GB)
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży