Wichoś nadal bez ligowej wygranej

Nie było niespodzianki w hali Szkoły Podstawowej nr 11, gdzie w niedzielny wieczór koszykarki Wichosia Jelenia Góra przegrały z MUKS Poznań 51-64. Wydawało się, że nasz zespół ma wszelkie atuty by sięgnąć po wygraną, gdyż poznanianki dzień wcześniej zagrały trudny i wyczerpujący mecz z MKS MOS Karkonosze, trener Rafał Sroka miał okazję obejrzeć rywalki na żywo co z pewnością pozwalało na ich rozpracowanie, jednak jak się okazało i tak były poza zasięgiem jeleniogórzanek.
Gospodynie w I połowie postawiły Wielkopolankom bardzo twarde warunki. Do przerwy na tablicy widniał remis po 27, kłopoty zaczęły się w III kwarcie, gdy rywalki odskoczyły na 11 punktów i choć zespół trenera Sroki opanował sytuację w ostatniej ćwiartce, strat nie dało się już odrobić.
W zespole Wichosia podobać się mogła gra Joanny Pawlukiewicz, nie sposób jednak oprzeć się wrażeniu, że w swoich poczynaniach była bardzo osamotniona na parkiecie. Kapitan drużyny zdobyła 23 punkty, co było oczywiście najlepszym dorobkiem wśród miejscowych. Bardzo słabe zawody zagrała Karolina Polis, zawiodły też rozgrywające, głównie Katarzyna Fredziak, która zupełnie nie miała pomysłu jak wykorzystać pod koszem wysokie koleżanki. Od pewnego momentu asekuracyjnie grała Agnieszka Balsam, co było konsekwencją szybko złapanych przewinień.
Zadowolony po meczu był trener poznanianek Maciej Brodziński. Jak mówi jego zespół zagrał lepiej niż z Karkonoszami, głównie za sprawą pobudki wysokich zawodniczek, które wg niego najbardziej zawiodły w pierwszym meczu. Poproszony o porównanie dwóch jeleniogórskich ekip, stwierdził, że nie widzi wielkiej różnicy umiejętności między nimi.

WICHOŚ JELENIA GÓRA - MUKS POZNAŃ 51-64 (14-15, 13-12, 10-21, 14-16)

WICHOŚ: Fredziak - 2, Owsiańska, Fojna, Aleksandrowicz, Sojka - 9, Jaworowska - 7, Balsam - 8, Klementowska - 2, Mochól, Pawlukiewicz - 23, Palewicz, Polis.

Piotr Kuban
Foto: Piotr Kuban