Pewna wygrana dziwiszowskiego Piasta

Konia z rzędem temu kto przewidziałby wysokie zwycięstwo Piasta Dziwiszów z Kwisą Świeradów Zdrój po I połowie tego pojedynku. Do przerwy zawodnicy obu klubów stworzyli mizerne, by nie powiedzieć bardzo mizerne widowisko, w którym sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo. Zmieniło się to po przerwie, gole padły i to cztery - wszystkie do bramki gości.
Na 1-0 trafił w 51-ej minucie Dominik Pietrzykowski, a asystę przy tym golu zaliczył... Piotr Chowański. Kapitan Kwisy próbował wybić piłkę w zamieszaniu podbramkowym, jednak jego interwencja zakończyła się idealną asystą, po której napastnik Piasta strzałem w długi róg nie dał szans Łukaszowi Królowi. 20 minut później było już 2-0, ponownie za sprawą Pietrzykowskiego, jednak ojcem tej bramki był Damian Stankiewicz, który siedząc w parterze znakomicie wywalczył piłkę w polu karnym rywala. Gole numer trzy i cztery to wzorcowe wręcz kontry dziwiszowian, do tego przeprowadzone zaledwie w odstępie minuty. Najpierw Pietrzykowski idealnie obsłużył Sławomira Sobczaka, w następnej sytuacji asystent przy poprzedniej bramce skorzystał na precyzji zagrania Antoniego Podobińskiego.
- Do przerwy jakoś to wyglądało, w II połowie jak straciliśmy pierwszą bramkę to czułem, że kolejne posypią się jedna po drugiej. Rywale znakomicie grali z kontry, do tego my daliśmy im olbrzymie prezenty co najmniej przy dwóch golach. Szkoda tego wyniku, bo jak na beniaminka nie gramy źle i psuje on obraz naszej niezłej postawy. Piast to dobry zespół, moim zdaniem nie powinien mieć problemów z utrzymaniem, podobnie jak Kwisa - podsumował mecz Zygfryd Borkowski, trener Kwisy. - Cieszę się z wygranej i dobrej gry chłopaków po przerwie. Mamy już 19 punktów co jest satysfakcjonującym dorobkiem, szczególnie, że kilka spotkań na początku sezonu zakończyliśmy porażkami. Przed nami jeszcze mecz w Osiecznicy z Leśnikiem. Jedziemy tam z podniesioną głową, ale oczywiście doceniamy klasę rywala - dodaje Marek Herzberg, trener Piasta.

PIAST DZIWISZÓW - KWISA ŚWIERADÓW ZDRÓJ 4-0 (0-0)

Bramki: 1-0 Pietrzykowski 51', 2-0 Pietrzykowski 71', 3-0 Sobczak 79', 4-0 Pietrzykowski 80'.
Żółte kartki: Lisowski, Saniuk oraz Król.
Sędziowali: Krzysztof Sobol jako główny oraz Piotr Fryderyk i Michał Gilewski.
Widzów: 34.

PIAST: Mikulski - Kocot, Zyner, Saniuk, Lisowski, Podobiński, Kozan (75' Omelko), Pietrzykowski, Kieć (81' Gąsiorowski), Maryszczak (61' Stankiewicz), Sobczak (83' Badran).
KWISA: Król - Pelc (75' Mackiewicz), Chowański, Rewers, Wojciechów, Serdeczny, Radziuk, Złocik, Paluch, Przybyło, Ostrejko.

Piotr Kuban
Foto: Piotr Kuban