Czarni pokonali Endico Mitex

Bez punktów wrócili z Lwówka Śląskiego do Podgórzyna piłkarze Endico Mitexu. Beniaminek przegrał z Czarnymi 1-2, a losy spotkania rozstrzygnęły się w I połowie, którą podopieczni trenera Jana Wrony wygrali 2-0.
W 10-ej minucie kontuzjowanego Damiana Kaszubę zastąpił na boisku Dominik Sikora, jak się okazało była to pechowa zmiana, gdyż rezerwowy po dwóch minutach przewinił we własnym polu karnym i gospodarze wykorzystując jedenastkę wyszli na prowadzenie. Na 2-0 Czarni podwyższyli po półgodzinie gry, na przedpolu bramki Krawczyka doszło do potężnego zamieszania, piłka jak na kliperach odbijała się od zawodników, bramkarza i słupka, aż w końcu jeden z miejscowych graczy wepchnął ją do siatki.
Na początku II połowy goście doznali osłabienia, gdyż czerwoną kartkę za faul bez piłki ujrzał Tomasz Kowalczyk. Jak to często w takich sytuacjach bywa, ekipa grająca w mniejszości złapała wiatr w żagle i wydarzenia na boisku toczyły się pod dyktando podgórzynian. Kwadrans przed końcem dał kontakt przyjezdnym trafiając z rzutu wolnego. Jak się okazało był to ostatni gol w tym meczu.
- Zagraliśmy bardzo słabo w I połowie, to był klucz do naszej porażki. W końcówce postawiliśmy wszystko na jedną kartę, byliśmy bliscy wywiezienia jednego punktu, a przy lepszej opatrzności można było pokusić się o zwycięstwo. Niestety, wracamy z pustymi rękami i nie robimy z tego tragedii, czasem trzeba też mecz przegrać - podsumowuje spotkanie Daniel Kotarba, trener Endico Mitexu.

CZARNI LWÓWEK ŚLĄSKI - ENDICO MITEX PODGÓRZYN 2-1 (2-0)

Bramki: 1-0 ? 10', 2-0 ? 30', 2-1 Woźniczka 75'.
Czerwone kartki: Kowalczyk 58'.
Żółte kartki - brak.
Sędziowali: Łukasz Basiak jako główny oraz Remigiusz Skowroński i Marcin Misiewicz.
Widzów: 150.

EMP: Krawczyk (60' Izdebski) - Lewandowski, T. Rychter, Kowalczyk, Woźniczka, Hutnik, Kotarba (60' K. Rychter), Kaszuba (10' Sikora, 46' Nosal), Czerniak, Kubik, Skorupa.

Piotr Kuban