Katowiczanie rządzili przy Sudeckiej
Zasłużone zwycięstwo odnieśli dzisiaj w Jeleniej Górze koszykarze AZS AWF Katowice. Zespół z Górnego Śląska pokonał Sudety 95-79, a jego gra mogła się podobać zwłaszcza w II połowie, gdy katowiczanie z zimą krwią wypunktowali podopiecznych trenera Artura Czekańskiego.
Początek spotkania absolutnie nie zapowiadał takiego zakończenia, jeleniogórzanie grali z werwą i polotem, co przełożyło się na rezultat na świetlnej tablicy. Po akcjach Jarosława Wilusza i Łukasza Niesobskiego szybko objęliśmy prowadzenie 7-1, po chwili Paweł Minciel i Rafał Niesobski doprowadzili do stanu 12-4. W 6-ej minucie Sudety prowadziły 16-6 i wydawało się, że tendencja ta się utrzyma. Jak się okazało nic bardziej mylnego, goście wzięli się do pracy i w ciągu 90 sekund zmniejszyli stratę do trzech punktów. Ostatecznie I kwartę jeleniogórzanie wygrali jednym oczkiem wyżej.
Otwarcie II kwarty potoczyło się po myśli naszych koszykarzy i w 13-ej minucie spotkania po akcji R. Niesobskiego było 29-19 dla Sudetów. Goście opanowali nerwy, poukładali swoją grę i rozpoczęli odrabianie strat. Na dwie minuty przed przerwą akcją 2+1 popisał się Kamil Nowak, czym praktycznie zniwelował do reszty straty swojej ekipy względem Sudetów, gdyż w tym momencie katowiczanie tracili już tylko jeden punkt.
Na II połowę gości wyszli bardzo skoncentrowani, co szybko przełożyło się na wynik. Kapitalną partię rozgrywał Paweł Jurczyński, gracz AZS-u trafiał z trudnych pozycji, w tym trzy razy za trzy punkty, choć trzeba dodać, że próbował osiem razy. O wiele lepiej wyglądała jego skuteczność za dwa, a procentu 85,7 nie trzeba nawet komentować.
Pod koniec III kwarty wyraźnie dało się odczuć, iż nasi koszykarze tracą wiarę w końcowy sukces. Widoczne było duże zmęczenie u wielu z nich, do tego parkiet za pięć przewinień w IV ćwiartce opuścili Jarosław Wilusz i Paweł Minciel. Grający na luzie goście obnażyli słabości Sudetów, by powstrzymać jeleniogórzan pod swoim koszem nie musieli nawet faulować, po raz pierwszy gracz AZS-u przewinił w tej części gry dopiero w 7-ej minucie, koszykarze z Jeleniej Góry w tym momencie mieli już na swoim koncie pięć przewinień.
Po meczu trener Artur Czekański docenił klasę rywala, przyznał, że goście byli zdecydowanie lepsi. Jak mówi jego zespół to co ma najlepsze pokazał we Wrocławiu. - Teraz sytuacja się odwróciła, to goście mieli swój dzień, my po przerwie zatraciliśmy swoje atuty. Przestrzegałem przed meczem, że zespoły z Górnego Śląska grają twardy i skuteczny basket, to dzisiaj się potwierdziło - dodaje szkoleniowiec Sudetów.
SUDETY JELENIA GÓRA - AZS AWF KATOWICE 79-95 (19-15, 23-25, 17-27, 20-28)
SUDETY: Kozak - 8, Taraszkiewicz, Drąg, R. Niesobski - 25, Raczek - 2, Czech - 3, Ostrowski - 2, Wilusz - 4, Nadolski, Ł. Niesobski - 22, Kiljan, Minciel - 13.
Piotr Kuban
foto: Artur Gniewek (1-53), Jarosław Frątczak (54-93)
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży