Lubińskie deja vu szczypiornistek KPR-u
Znów jednym golem, przy niemal identycznym wyniku 25-26 (w lidze 24-25) przegrały dzisiaj szczypiornistki KPR-u Jelenia Góra z Zagłębiem Lubin. Różnice były subtelne, teraz to gospodynie prowadziły niemal przez całe spotkanie, a lubinianki goniły wynik od pierwszej minuty. Niestety, zrobiły to skutecznie, boiskowym cwaniactwem i doświadczeniem rozstrzygając końcówkę spotkania na swoją korzyść.
Początek spotkania był wprost wymarzony dla jeleniogórzanek, które po trzech golach Joanny Załogi szybko objęły prowadzenie 3-0. Utrzymało się ono do 10-ej minuty, gdy indolencję strzelecką podopiecznych trener Bożeny Karkut przerwała Agnieszka Jochymek. Grający dobrą partię KPR w 25-ej minucie odskoczył rywalkom na różnicę pięciu goli. Zdenerwowana nieporadnością swojego zespołu trenerka Zagłębia poprosiła o czas i jak się okazało krótka przerwa była zbawienna dla jej zawodniczek. Po powrocie na parkiet przyjezdne szybko zdobyły dwa gole po akcjach Kai Załęcznej i Anety Piekarz, by jeszcze przed przerwą poprawić wynik kolejnymi bramkami, ponownie Załęcznej i Jeleny Bader. Pozwoliło to wicemistrzyniom Polski zejść na przerwę z tylko jednym golem straty do KPR-u, który mimo słabych ostatnich minut pokazał się z dobrej strony, grając całą połowę niemal jedną "siódemką". W bramce świetnie spisywały się Martyna Kozłowska i Agnieszka Szalek, w polu grę prowadziły: Anna Fursewicz, Małgorzata Buklarewicz, Joanna Załoga, Emilia Galińska, Martyna Rupp i Mariola Wiertelak.
Po przerwie Małgorzata Jędrzejczak dała szansę pograć innym szczypiornistkom i trzeba przyznać, że wykorzystały one swoją szansę trzymając wymagającego przeciwnika na dystans do 52-ej minuty. Wtedy to po golu Załęcznej Zagłębie doprowadziło do remisu po 21. Trzy minuty później po raz pierwszy zespół ze stolicy polskiej miedzi wyszedł na prowadzenie, a gola na wagę jedno bramkowej przewagi zapewniła Jochymek.
W bardzo chaotycznej końcówce działo się wiele. Na 15 sekund przed końcem Załoga nie zawiodła trafiając z rzutu karnego, a gol ten dawał KPR-owi remis 25-25. Choć czasu do ostatniej syreny było niewiele, doświadczone rywalki wykorzystały niezrozumiałą dekoncentrację jeleniogórzanek i słabo spisująca się w tym pojedynku Anna Pałgan, solową akcją przedarła się przez naszą defensywę i strzałem w długi róg na trzy sekundy przed końcem zapewniła Zagłębiu wygraną.
KPR: Kozłowska, Szalek - Buklarewicz, Załog - 7, Wiertelak - 2, Galińska - 5, Żakowska - 3, Fursewicz, Rykaczewska, M. Mączka, Łukasik, Michalak - 2, Figiel - 2, Karwacka - 1, Rupp - 3.
Piotr Kuban
Foto: Jarosław Frątczak
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży