Nie ma mocnych na mirskiego Włókniarza

Gospodarze postawili liderowi z Mirska trudne warunki, szczególnie w środku pola. W tej części boiska przez długi czas toczyła się wyrównana walka. Jednak im dłużej toczyła się gra tym bardziej miejscowi opadali z sił. Czarni rozpoczęli mecz ustawieni defensywnie, starając się grać z kontry. Pierwszy cios gospodarze otrzymali w 13. min. Wówczas doszło do zderzenia Fijałkowskiego z Gryglem, w następstwie którego bramkarz Czarnych musiał opuścić boisko. Jak się później okazało doznał złamania ręki. Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia! Włókniarz prowadzenie objął w 40. min. W polu karnym w dogodnej sytuacji znalazł się Wichowski, ale został podcięty przez Troszczyńskiego i sędzia podyktował rzut karny, który na gola zamienił B. Morzecki. Dużo więcej działo się po przerwie. Zanim Włókniarz przejął incjatywę w 52. min na strzał z dystansu zdecydował się Grabkowski, piłka niesiona wiatrem ominęła Fościaka i trafiła w poprzeczkę. Włókniarz zrewanżował się kilka minut później strzałem z dystansu Wichowskiego, który z największym trudem obronił Wawer. Kwadrans przed końcem po książkowej kontrze i świetnym dograniu piłki przez Wichowskiego mocnym strzałem z pola karego wygraną przyjezdnym zapewnił Chlabicz. W końcówce wygraną gości mogli jeszcze podwyższyć Faściszewski oraz Grygiel, lecz zabrakło im precyzji.

CZARNI - WŁÓKNIARZ 0:2 (0:1)

Bramki: 0:1 B. Morzecki (40-karny), 0:2 Chlabicz (74).
Żółte kartki: Troszczyński oraz Ł. Niemienionek, Patynko.
Sędziował: Rafał Bancewicz.
Widzów: 100.

CZARNI: Fijałkowski (13 Wawer) - Mankiewicz, Troszczyński, Suchecki (70 Myśków), Bowszys, D. Wrona, Sikora, Nakielski, J. Wrona (40 Staszkiewicz), Grabkowski, Świętochowski (86 Zdanowicz).
WŁÓKNIARZ: Fościak - P. Grygiel, Kowalski, Ł. Niemienionek, P. Niemienionek (89 Szurmiej) - Patynko (79 D. Grygiel), Sz. Morzecki (90 Badura), Chlabicz, Faściszewski W. Jasiński (55 Faściszewski), B. Morzecki (49 Śliwiński), Wichowski.

(GB)