Dobry mecz w Kamiennej Górze

Złe miłego początki tak w skrócie można skomentować mecz Olimpii Kamienna Góra kontra Czarni Lwówek Śląski, oczywiście ze strony gospodarzy, którzy wygrali z podopiecznymi trenera Jana Wrony 2-1.
Spotkanie idealnie się ułożyło dla gości, gdyż już w 4-ej minucie Świętochowski obsłużył dobrym podaniem Wronę, a ten z 11 metrów nie dał szansy Damianowi Powiertowskiemu na skuteczną obronę. Choć sytuacji nie brakowała z obu stron, a mecz toczył się w szybkim tempie był to jedyny gol do przerwy.
W II połowie kamiennogórzanie z determinacją dążyli do wyrównania. Dogodnych okazji na początku tej części gry nie wykorzystali Cieszkowski i Domin, goście z rzadka odpowiadali tylko kontratakami. Po jednej z nich wynik podwyższyć mógł Wrona.
Dwie minuty przed końcem fatalny błąd popełnił Wawer, który w wydawałoby się prostej sytuacji wypuścił piłkę z rąk co sprytnie wykorzystał Przemysław Powiertowski. W doliczonym czasie gry ten sam zawodnik trafił po raz drugi, tym razem piłkę uderzył głową, a ładnym dośrodkowaniem popisał się Cieszkowski. Jak się okazało gol ten dał gospodarzom trzy punkty, a miejscowym fanom dawno nie widzianą radość na trybunach.
OLIMPIA: D. Powiertowski - Masiel, Hadała, Sobota, Wilk, R, Duda, Ciszak, Cieszkowski, Domin (80' Dłużniewski), P. Powiertowski, A. Duda.
CZARNI: Wawer - D. Wrona, Suchecki, Kufel, Troszczyński, J. Wrona, Bowszys, Karasiński, Mankiewicz, Świętochowski, Nidrych (59' Nakielski).

Piotr Kuban
Foto: Tadeo