Piast Dziwiszów nie zdał testu na poligonie

Początek meczu miał zaskakujący przebieg. To goście ruszyli do ataku i co jakiś czas gościli pod bramką Kozdronia. Gola jako pierwsi strzelił jednak Twardy. W 21. min na wydawało się niegroźny strzał z dystansu zdecydował się Chruścicki, a piłka po błędzie Basiaka wpadła do bramki. Nie zrażony tym faktem zespół z Dziwiszowa nadal grał odważnie i dopiął swego w 24. min. Wówczas po błędzie Tylutkiego piłkę nad bramkarzem gospodarzy do siatki posłał Kieć. Radość piłkarzy Marka Herzberga z wyrównania trwała tylko 30 sek. W kolejnej akcji Twardego ponownie na prowadzenie wyprowadził Łojko. Ten sam piłkarz po godzinie gry ustalił wynik. W końcówce meczu mecz się zaostrzył, a między piłkarzami obu drużyn doszło do przepychanek. Sytuację opanował arbiter Andrzej Gil, który w niedzielę w Olszynie poprowadzi spotkanie nr 1000 w swojej przygodzie z gwizdkiem.

TWARDY - PIAST DZIWISZÓW 3:1 (2:1)

Bramki: 1:0 Chruścicki (21), 1:1 Kieć (24), 2:1 Łojko (25), 3:1 Łojko (62).
Żółte kartki: J. Szkarapat, Luniak oraz Podobiński, Maryszczak, Sobczak, Kocot.
Sędziował: Andrzej Gil.
Widzów: 30.

TWARDY: Kozdroń - Puławski (32 Luniak), Tylutki, Iwaniak, J. Szkarapat, D. Szkarapat, Chruścicki, Kosiorowski (85 Zygmunt), Kościelny (75 Parasiewicz), Rudyk (80 Zbąski), Łojko.
PIAST: Basiak - Kocot, Zyner, Dutka, Maryszczak (73 Lisowski), Kaniuk, Podobiński (65 Omelko), Duraj (80 Stankiewicz), Sobczak, Kieć, Pietrzykowski (85 Gurazda).

(GB)