Porażka Karkonoszy w Wielkiej Lipie

Karkonosze uległy na wyjeździe Sokołowi 0.2. Losy meczu w Wielkiej Lipie rozstrzygnęły się już w pierwszej połowie.

Jeleniogórzan po dobrym początku sezonu dopadła zadyszka. Tym razem zespół trenera Artura Milewskiego uległ na wyjeździe Sokołowi. Kto jednak wie jak potoczyłby się mecz gdyby choć jedną z dwóch sytuacji na początku meczu wykorzystał Malarowski. W 3 min główkował jednak obok słupka, 120 sek później z kolei fatalnie spudłował z 5m. Pierwszy gol dla gospodarzy padł w 20. min. Wówczas Ziomek sfaulował w polu karnym Pyzłowskiego i arbiter wskazał na 11m. Intencje Korkosza wyczuł Borowski, lecz wobec dobitki Ludwiczaka i biernej postawie swoich obrońców był bezradny. Gościom skrzydła podcięła sytuacja z 45 min kiedy po dośrodkowaniu Wielgusa piłkę głową do siatki skierował Pyzłowski. Po przerwie gospodarze pilnowali wyniku. Nie oznacza to jednak, że jeleniogórzanie nie byli bliscy strzelenia kontaktowego gola. Przykładowo Ramiączkiem z największym trudem obronił strzał z dystansu Kowalskiego, innym razem odbił piłkę po strzale szczupakiem w wykonaniu Walczaka.

SOKÓŁ WIELKA LIPA – KARKONOSZE JELENIA GÓRA 2:0 (2:0)

Bramki: 1:0 Ludwiczak (20), 2:0 Pyzłowski (45).
Sędziowali: Marcin Tomalski jako główny oraz Konrad Zawadzki i Szymon Cienki (Wrocław).
Widzów: 100.

SOKÓŁ: Ramiączek – Kupiec, Chmielewski, Tomanik, Pruchnicki, Ludwiczak (60 owski), Szurek (65 Narkiewicz), Kudyba, Korkosz, Wielgus (72 Gajos), Pyzłowski (72 Rajn).
KARKONOSZE: Borowski – Jurkowski, Wawrzyniak, Hamowski, Ziomek, Krakówka, Gałuszka, Malarowski (55 Szramowiat), Kowalski (83 Nicpoń), Walczak, Khodzamkulov.

(GB)
foto: Piotr Kuban