Szczęśliwy finisz Lotnika

Po meczu obfitującym w zaskakujące zwroty wydarzeń, piłkarz Lotnika Jeżów Sudecki pokonali dzisiaj na własnym stadionie Piasta Wykroty 4-3. W i połowie gospodarze zagrali koncertowo, a wynik potyczki otworzył już w 6-ej minucie Filip Pieńkowski, pięknym uderzeniem z dystansu. Podopieczni trenera Macieja Suchaneckiego na tym nie poprzestali i po faulu na Tomaszu Paliące, tuż za linią pola karnego, arbiter wskazał na wapno. Szansy nie zmarnował Adrian Nowiński i było 2-0. Trzeciego gola jeszcze w I połowie zdobył Tomasz Jurczyk, który odważnie wbiegł w pole karne pomimo interwencji obrońców Piasta i strzałem w długi róg zmusił golkipera rywali do kapitulacji.
W przerwie fani Lotnika dodawali kolejne gole na konto swoich pupili, jednak gdy gra się ponownie rozpoczęła spotkało ich rozczarowanie, gdyż przeciwnik ruszył zdecydowanie do odrabiania strat i szybko po bliźniaczych golach Adama Turki i Filipa Godlewskiego złapał kontakt z miejscowymi. W 70-ej minucie był już remis, tym razem strzałem głową Macieja Harasimowicza pokonał Grzegorz Roman.
Przyjezdni zwietrzyli szansę na wywiezieni kompletu punktów i przycisnęli jeżowian jeszcze mocniej. Udało im się nawet zdobyć gola, ale arbiter uznał, iż padł on z pozycji spalonej. Opinie co do tej interpretacji nie były zgodne nawet wśród miejscowych fanów, sam trener Lotnika uznał decyzję za kontrowersyjną. Nie zmienia to faktu, iż gol nie został uznany w przeciwieństwie do bramki Palimąki, który w 86-ej minucie wykorzystał dośrodkowanie Nowińskiego i celną główką zapewnił sobie i swoim kolegom cenną wygraną.
- Muszę spokojnie przeanalizować jak do tego doszło, że pozwoliliśmy rywalowi na odwrócenie przebiegu spotkania. Mamy problem z koncentracją po przerwie, niestety już nie pierwszy raz. Dobrze, że udało się ostatecznie zwyciężyć, bo trzeci remis z rzędu byłby znacznie poniżej naszych oczekiwań. W środę w Podgórzynie z pewnością nie będziemy faworytem, gdyż przyjdzie nam się zmierzyć z solidnym zespołem, do tego mam wiele kontuzji. Ja nie mogłem wystąpić już dzisiaj, nie prędko do gry powróci też Leszek Kurzelewski. Wstępnie o urazach informowało mnie kilku kolejnych graczy, m.in. Palimąka i Harasimowicz - informuje Maciej Suchanecki.

LOTNIK: Harasimowicz - Maćkowski, Gęca, Bizoń, Kierlik (46' Kocot), Pieńkowski (70' Górgul), Nowiński, Palimąka, Lis (65' Wydekrowski), Jurczyk, Hobgarski.

Piotr Kuban
Foto: Jarosław Frątczak