Wypowiedzi trenerów i piłkarzy po meczu Piast - Olimpia

W meczu V kolejki IV ligi dolnośląskiej kowarska Olimpia dzięki remisowi 1-1 w Nowej Rudzie z miejscowym Piastem zdobyła piąty punkt. O wrażenia z tego spotkania zapytaliśmy po jego zakończeniu trenerów obu ekip oraz kapitana Olimpii.

Marek Siatrak (trener Olimpii Kowary): - Mecz walki, gospodarze po dwóch nieudanych ostatnich meczach podeszli do tego pojedynku bardzo ambicjonalnie, zagrali twardo i nieustępliwie. W I połowie próbowali gry długą - podwieszoną piłką. Udało im się osiągnąć cel tuż przed przerwą, gdy po serii naszych błędów indywidualna akcja zawodnika Piasta zakończyła się golem. Tuż po przerwie przycisnęliśmy i szybko doprowadziliśmy do remisu, niestety nie poszliśmy za ciosem i mecz zakończył się podziałem punktów. Moim zdaniem to sprawiedliwy rezultat, a jeden punkt traktuję w kategoriach zdobyczy. Dobrze spisał się w bramce Emil Trynda, który w końcówce uratował nas w kilku sytuacjach swoimi interwencjami. Jeśli chodzi o sytuację z 5-ej minuty, gdy doszło w naszym polu karnym do kontaktu Marka Milczarka z Łukaszem Kamińskim, nie miałbym pretensji do sędziego gdyby podyktował rzut karny dla gospodarzy.

Karol UIatowski (trener Piasta Nowa Ruda): - Walka z obu stron była bardzo duża. Mieliśmy więcej klarownych sytuacji, szkoda, że Łukasz Kamiński zaraz na początku II połowy nie wykorzystał doskonałej okazji, aby podwyższyć na 2-0. Goście byli groźni po stałych fragmentach gry co udokumentowali golem. Jest pewien niedosyt, bo graliśmy u siebie, a gdzie szukać punktów jak nie na własnych śmieciach. Z drugiej strony cieszymy się z punktu, bo rywal okazał się wymagający. Myślę, że Olimpia będzie piąć się w górę tabeli. Mają kilku ogranych na boiskach III i IV ligi graczy, jak choćby Marcina Smoczyka, który wiosną grał w Bielawiance Bielawa. Są też inni ciekawi i rozwojowi zawodnicy. Nam brakuje właśnie doświadczenia i ogrania w wyższych klasach rozgrywkowych. Na tę chwilę tylko Ernest Polak ma za sobą występy w Karkonoszach Jelenia Góra i mój syn Paweł, który występował w Motobi Kąty Wrocławskie i Bielawiance. Jesteśmy beniaminkiem, chłopcy potrzebują czasu aby przystosować i dostosować się do wymogów IV ligi. Wierzę, że szybko odnajdziemy się w tych rozgrywkach.

Sebastian Szujewski (zawodnik Olimpii Kowary): - Bardzo trudny mecz, walka, walka i jeszcze raz walka. Bardzo słabo prezentował się sędzia, który nie panował nad sytuacją na boisku i popełniał wiele błędów. Oczywiście nie mówię, że wypaczył wynik, ale utrudniał zawodnikom obu drużyn grę. Rywale mieli swoje sytuacje, my też nie wykorzystaliśmy kilku. Remis uważam za zasłużony i cieszę się z jednego punktu, z gry już niekoniecznie.


Piotr Kuban