Ambitne Łużyce wyrwały punkt

Mimo że Łużyce Lubań przegrywały z STK GKS Kobierzyce 1:3 zdołały wywalczyć remis. Gospodarzom punkt w końcówce uratował Marek Majka.

Spotkanie w Lubaniu miało niezwykle dramatyczny przebieg. W pierwszej połowie więcej z gry mieli goście jednak niewiele z tego wynikało. Kobierzyczanom brakowało bowiem dokładności. Z kolei pierwsza ofensywna akcja gospodarzy przyniosła im powodzenie. W 8. min po dośrodkowaniu Gawroniuka piłka dotarła do Kusiaka. Ten próbował strzelać, ale ostatecznie zaliczył asystę, gdyż futbolówka trafiła do Skwary, a ten z zimną krwią strzelił do siatki. Goście wyrównali w 42. min. Zdaniem sędziego Janczyk sfaulował Reszkę, a sprawiedliwość wymierzył sam poszkodowany. Tuż po przerwie miejscowi mieli do sędziego ogromne pretensje. Ich zdaniem stojący w polu bramkowym Janczyk był faulowany przez jednego z rywali przez co nie był w stanie odbić piłki. Ta spadła na głowę Reszki, który odwrócił wynik. W 54. min przyjezdni wygrywali już 3:1 gdyż sytuację sam na sam z bramkarzem miejscowych wygrał rezerwowy Kozłowski. Łużyce nie zamierzały rezygnować, nie opuściły głów tylko rzuciły się do odrabiania strat. W 63. min kontaktowego gola zdobył Kusiak, a tuż przed końcem do remisu mocnym strzałem pod poprzeczkę doprowadził Majka. – Prócz meczu w Żmigrodzie nie odstajemy od rywali. Uważam, że w meczu z GKS, podobnie jak w dwóch poprzednich spotkaniach w kilku sytuacjach zwyczajnie zabrakło nam szczęścia – powiedział trener Łużyc Grzegorz Juszczyk.

ŁUŻYCE LUBAŃ – STK GKS KOBIERZYCE 3:3 (1:1)

Bramki: 1:0 Skwara (8), 1:1 Reszka (42), 1:2 Reszka (48), 1:3 Kozłowski (54), 2:3 Kusiak (63), 3:3 Majka (89).
Żółte kartki: Janczyk, Kusiak, Gawroniuk oraz Ciołek, Suppan.
Sędziowali: Przemysław Bartoś jako główny oraz Tomasz Makowski i Krzysztof Lewandowski (Wałbrzych).
Widzów: 150.

ŁUŻYCE: Janczyk – Łotecki, Andruchów, Malinowski (46 Bojdziński), Lużyński (83 Misiurek), Gandurski, Gawroniuk (68 Kuriata), Modzelewski, Kusiak, Majka, Skwara (90 Burzyński).

(GB)