Pierwsza wygrana bogatyńskiej Granicy

- Uważam, że gospodarzom w konfrontacji z nami zabrakło argumentów, zwłaszcza w ofensywie - powiedział po meczu konsultant ds. mediów i sportu Granicy Andrzej Lipko. Rzeczywiście Nysa ma kłopot, bo kibice zespołu z Kłodzka w tym sezonie jeszcze ani razu nie cieszyli się z trafienia swoich pupili. W pierwszej połowie gra była jeszcze wyrównana. Dla gości dwie okazje miał Pastuszko, ale ani w 34., ani w 42. min nie zdołał skierować piłki do siatki. Granica grała konsekwentnie i w 72. min po strzale Chrzanowskiego dopięła swego. Mimo że od 71 min goście grali w osłabieniu zdołali podwyższyć wynik. W doliczonym czasie gry po akcji Tkaczuka na listę strzelców wpisał się rezerwowy Szydło.

NYSA KŁODZKO - GRANICA BOGATYNIA 0:2 (0:0)

Bramki: 0:1 Chrzanowski (72), 0:2 Szydło (90). Czerwona kartka: Piskorski (Granica, 71 - za dwie żółte).
Żółte kartki: Grzegorzewski oraz Piskorski.
Sędziowali: Marcin Tomalski jako główny oraz Konrad Zawadzki i Szymon Cienki (Wrocław).
Widzów: 200.

NYSA: Margasiński - Adamczyk, Cebulski (45 Tracz), Grzegorzewski, Jaskułowski, Kulak, Madej, Bąk (45 Kaletka), Galiński (65 Milewski), Wojtal, Marks.
GRANICA: Czekański - Mikulski (60 Fularz), Duduć, Piskorski, Omelański, Krzesiński (30 Pastuszko), Szywała (46 Szydło), Sawczuk, Mokijewski (46 Marszałek), Tkaczyk, Chrzanowski.

(GB)