Miła niespodzianka w Zgorzelcu

Wynik trzeba uznać za sporą niespodziankę. Zgorzelczanie w starciu z zespołem aspirującym do gry w trzeciej lidze byli skazywani na pożarcie, a tymczasem zdobyli komplet punktów. Miejscowi wygrywali od 8 min. Wówczas po zagraniu Ruszkiewicza do bramki gości trafił Janicki. Jeszcze w pierwszym kwadransie wyrównał Bełkowski. Po przerwie rezultat strzałem z 18m w prawy róg ustalił pozyskany z Wratislavii Wrocław Zarzecki. Sokół ambitnie walczył o remis i miał znakomite okazje by do niego doprowadzić. Franaszczuk za każdym razem stawał jednak na wysokości zadania.

NYSA ZGORZELEC - SOKÓŁ WIELKA LIPA 2:1 (1:1)

Bramki: 1:0 Janicki (8), 1:1 Bełkowski (14), 2:1 Zarzecki (57).
Żółta kartka: Łuszczyk.
Sędziowali: Jarosław Łuniewski jako główny oraz Piotr Kaczemba i Jacek Czubak (Legnica).
Widzów: 300.

NYSA: Franaszczuk - Baran, Fink, Pacak, M. Monik, Tkaczuk (78 Bystryk), Janicki, Łuszczyk, Ruszkiewicz (67 Borowy), Komarzyniec (55 Kowal), Zarzecki.
SOKÓŁ: Ramiączek - Flisiński, Pruchnicki Tworek, Chmielewski, Bełkowski, Kudyba, Korkosz, Szurek (74 Kupiec), Gajos, Pyzłowski.

{GB}