Kolejne trzy punkty dla Karkonoszy
Łużyce Lubań nie sprostały jeleniogórskim Karkonoszom i przegrały na własnym boisku 2:3. Wygraną drużynie trenera Artura Milewskiego w końcówce zapewnił Mariusz Malarowski strzałem z rzutu karnego.
W pierwszej połowie więcej z gry mieli gospodarze. Łużyce starały się konstruować swoje akcje z wykorzystaniem szybkiego Majki. Pierwszy raz pod bramką gości gorąco zrobiło się w 8. min kiedy Dubiel obronił strzał Kusiaka. Bramkarz Karkonoszy kolejny raz do interwencji został zmuszony w 20. min. Wówczas po strzale Majki odbił strzał przed siebie, do piłki dopadł Bojdziński i zrobiło się 1:0. W 26. min bramkarz gości w pełni się zrehabilitował kiedy po kapitalnym zagraniu Majki i równie efektownym uderzeniu Kusiaka zdołał odbić piłkę. Obraz gry zmienił się po przerwie. To piłkarze trenera Artura Milewskiego przejęli inicjatywę na boisku. Goście wyrównali w 67. min po kontrowersyjnym rzucie karnym. Arbiter uznał, że Modzelewski sfaulował Majera, a sprawiedliwość wymierzył Malarowski. – Walczyliśmy bark w bark. Absolutnie gościom karny się nie należał – powiedział Paweł Modzelewski. Tak samo sytuację ocenił trener Łużyc Grzegorz Juszczyk. – Kartka za próbę wymuszenia należała się piłkarzowi gości, a piłka powinna należeć do nas – podkreślił. Jeleniogórzanie poszli za ciosem i w 72. min wyszli na prowadzenie. Dokładnym podaniem popisał się Gałuszka, a piłkę z bliska do siatki wpakował Khodzamkulov. Na tym emocje się nie skończyły. Łużyce zdołały poderwać się do walki i po dwójkowej akcji Misiurka z Kusiakiem ten drugi wrzucił piłkę na głowę Skwary i był remis. Takim rezultatem z pewnością zakończył by się mecz gdyby nie błąd Traube, który najpierw dał się ograć Malarowskiemu, a następnie trzymał za koszulkę wychodzącego na czystą pozycję piłkarza Karkonoszy. Decyzja sędziego mogła być tylko jedna – czerwona kartka dla obrońcy Łużyc. Akcja działa się już w polu karnym, a sprawiedliwość wymierzył sam poszkodowany i komplet punktów pojechał do Jeleniej Góry. Dla biało-niebieskich to trzeci komplet punktów w bieżącym sezonie. Minimum do niedzielnego popołudnia będą samodzielnym liderem tabeli dolnośląskiej czwartej ligi.
ŁUŻYCE LUBAŃ – KARKONOSZE JELENIA GÓRA 2:3 (1:0)
Bramki: 1:0 Bojdziński (20), 1:1 Malarowski (67-karny), 1:2 Khodzamkulov (72), 2:2 Skwara (80), 2:3 Malarowski (88-karny).
Czerwona kartka: Traube (Łużyce, 87 – akcja ratunkowa).
Żółte kartki: Modzelewski, Janczyk, Gawroniuk oraz Ziomek, Jurkowski.
Sędziowali: Hubert Kut jako główny oraz Sebastian Kędziora i Jarosław Grobelny (Wrocław).
Widzów: 300.
ŁUŻYCE: Janczyk – Łotecki (80 Burzyński), Malinowski, Andruchów, Modzelewski (70 Traube), Skwara (84 Gawroniuk), Jakimowicz, Gandurski, Kusiak, Majka (74 Misiurek), Bojdziński.
KARKONOSZE: Dubiel – Ciurysek (46 Szramowiat), Wawrzyniak, Ziomek, Jurkowski, Gałuszka, Krakówka, Malarowski, Walczak, Kowalski (46 Khodzamkulov), Majer (87 Nicpoń).
(GB), fot. (GB)
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży