Zgorzelecka Nysa bez szans w Strzegomiu

- AKS zagrał ładny mecz i wygrał zasłużenie. Nie łamiemy się, przed nami kilkanaście spotkań, w których będziemy mieli okazję powalczyć o punkty - podsumował spotkanie kierownik Nysy Stanisław Wojtczak. Gospodarze prowadzili od 15 min kiedy Franaszczuka pokonał najlepszy na boisku Buryło. Później jednak mógł być remis, ale piłka po strzale Komarzyńca trafiła w słupek, a następnie wpadła w rękawice Trawki. Tuż przed przerwą czerwoną kartkę za faul na Wernerze zobaczył G. Monik. Tuż przed przerwą swojego drugiego gola strzelił Buryło, a w 70. min rezultat ustalił Borkowski. - Graliśmy mądrze i pewnie. Jestem zadowolony z gry całej drużyny, ale zdaję sobie sprawę, że wciąż mamy co poprawiać - powiedział trener AKS Jarosław Krzyżanowski. Dodajmy, że jedną z bramek gospodarze zadedykowali Marcinowi Traczykowskiemu, któremu urodził się synek Szymon.

AKS STRZEGOM - NYSA ZGORZELEC 3:0 (2:0)

Bramki: 1:0 Buryło (15), 2:0 Buryło (44), 3:0 Borkowski (70).
Czerwona kartka: G. Monik (Nysa, 40 - akcja ratunkowa).
Żółte kartki: Fink, Mądrzejewski, M. Monik.
Sędziowali: Hubert Kut jako główny oraz Sebastian Kędziora i Bartosz Szafran (Wrocław).
Widzów: 250.

AKS: Trawka - Traczykowski, Bęś, Adham, Marszałek, Domaracki, Buryło (88 Bielawski), Kozioł (70 Burszta), Borkowski, Wiśniewski (60 Dulęba), Werner (75 Lenio).
NYSA: Franaszczuk - Fink (65 Bystryk), M. Monik, G. Monik, Baran, Łuszczyk, Ruszkiewicz (55 Apadyn), Borowy, Komarzyniec (50 Mądrzejewski), Janicki, Kowal.

(GB)