Karkonosze rozpoczynają IV-ligowy sezon

Derbami z Olimpią Kowary rozpoczynają rozgrywki ligowe piłkarze Karkonoszy Jelenia Góra. Nasz zespół podejmie przy Lubańskiej beniaminka IV ligi dolnośląskiej, choć pierwotnie mecz ten miał się odbyć na stadionie w Kowarach. Powodem zmiany miejsce rozegrania spotkania jest remont głównej płyty boiska na tym obiekcie.
Kowarzanie to jedna z ekip, o której najwięcej się mówiło w przerwie letniej. Wpływ na to miały niewątpliwie transfery. Menadżer klubu Tomasz Dudziak nie kryje swoich wysokich ambicji i ściągnął do Kowar kilku młodych graczy, w większości z III-ligową przeszłością. Grupę tę tworzą: Mateusz Han, Marek Milczarek, Emil Trynda, Mateusz Zatylny, Mateusz Kraiński i Kamil Niedźwiedź. Jeśli dodamy do tego fakt, iż udało utrzymać się w Olimpii praktycznie wszystkich kluczowych graczy, którzy wywalczyli awans, wydaje się, że kowarzanie będą dysponować bardzo ciekawą drużyną zdolną do niejednej niespodzianki. Niemały wpływ na jej postawę będzie zapewnie miał też Marek Siatrak, 26-letni szkoleniowiec wszedł na głęboką wodę, jednak nie brak mu odwagi i entuzjazmu, by wraz ze swoim zespołem namieszać na boiskach Dolnego Śląska. W sparingach Olimpia prezentowała się zmiennie, były wysokie porażki z Bielawianką Bielawa 0-5 i BKS-em Bolesławiec 0-6, przegrana z Lotnikiem Jeżów Sudecki 0-1, były też zwycięstwa 2-0 z Endico Mitexem Podgórzyn, 3-0 z Kuźnią Jawor oraz najbardziej przekonujące 5-1 z Piastem Dziwiszów. W Puchrze Polski IV-ligowcy bez problemów odprawili z kwitkiem Halniaka Miłków wygrywając 5-0.
Karkonosze rozpoczęły przygotowania od kiepskiej frekwencji na treningach. Zanosiło się, iż zespół opuści kilku graczy, głównie mówiło się o Macieju Jurkowskim, Marku Wawrzyniaku i Tomaszu Krakówce, jednak koniec końców udało ich się przekonać do dalszej gry w Jeleniej Górze. W biało - niebieskiej koszulce nie zobaczymy już Roberta Piaszczyka, Tomasza Malinowskiego i Wojciecha Bijana. W ich miejsce pozyskano tylko Michała Szramowiata ze Stelli Lubomierz, dołączyli też Marek Nicpoń i Dawid Celencewicz z zespołu juniorów. Większość sparingów jeleniogórzanie wygrali, jednak warto zauważyć, iż w tym roku ich rywalami były głównie ekipy z ligi okręgowej. Wysokie wygrane z Lotnikiem 4-1 i Włókniarzem Mirsk 5-0, przedzieliła porażka z Endico Mitexem Podgórzyn 1-2 i remis 2-2 z Piastem Zawidów. W Pucharze Polski Karkonosze dopełniły formalności w Strzyżowcu pokonując miejscowych Czarnych 7-0.
Ostatnia oficjalna konfrontacja obu ekip miała miejsce w sezonie 2005/2006. Nie był to dobry okres dla żadnej z nich. Karkonosze po wielu latach musiały posmakować ligi okręgowej, którą zakończyły na 6-tym miejscu, a Olimpia spadła do A-klasy. W rundzie jesiennej tych rozgrywek jeleniogórzanie pokonali przy Złotniczej kowarzan 2-1, po golach Rafała Musiała i Mariusza Kowalskiego - Ciepieli, jedyne trafienie dla gości zapisał na swoje konto Sebastian Szujewski. Ten sam zawodnik trafił również na wiosnę w rewanżu, jednak jak jesienią nic ono nie dało piłkarzom z Kowar, gdyż Karkonosze odpowiedziały golami ponownie Kowalskiego - Ciepieli, Michała Gadzimskiego i obecnego trenera Olimpii Marka Siatraka, co dało im zwycięstwo 3-1.
Przed pierwszym gwizdkiem sędziego Remigiusza Skowrońskiego niełatwo wskazać faworyta. Obie ekipy mają młode, głodne dobrych wyników ekipy. Większy dreszczyk emocji mecz zapewne wywołuje w szeregach beniaminka, gdzie wielu graczy ma za sobą grę w Karkonoszach, co zapewne dodatkowo ich mobilizuje. Rywala na pewno nie zlekceważą też jeleniogórzanie, jednak umówmy się w Jeleniej Górze mecz ten nie elektryzuje tak jak w obozie przeciwnika. Atutem naszego zespołu w tym spotkaniu może być zgranie i stabilizacja składu, w jakim dane będzie występować biało - niebieskim już trzeci sezon, przynajmniej jeśli chodzi o jego trzon oraz osoba trenera Artura Milewskiego, który już rok temu pokazał, że w trudnych momentach potrafi zmobilizować zespół i wykrzesać z niego to co najlepsze.
Miejmy nadzieję, że ważnym elementem tego widowiska będą też kibice. Kowarscy w poprzednim sezonie pokazali nową jakość na boiskach ligi okręgowej i oby utrzymali ją na IV-ligowych arenach. Kto wie czy w środę nie będziemy świadkami ich rekordowego wyjazdu w historii klubu. Najwyższa pora aby obudzili się też fani Karkonoszy, którzy stadion przy Lubańskiej ostatnio omijali szerokim łukiem. Jutrzejszy mecz jest ku temu świetną okazją, wszak przyjeżdżają zaprzyjaźnieni z Karkonoszami kibice Olimpii i warto by było wspólnie stworzyć atmosferę godną derbów powiatu. Ma być piękna słoneczna pogoda, 5 zł to nie majątek, warto więc o godzinie 17-ej zameldować się na trybunach.

Piotr Kuban