Bez niespodzianki w Miłkowie

Planowe i pewne zwycięstwo odniosła w Miłkowie kowarska Olimpia pokonując miejscowego Halniaka 5-0. Goście dominowali od pierwszej minuty, jednak długo nie potrafili sobie poradzić z obroną i bramkarzem miłkowian. Dopiero w 40-ej minucie składna akcja IV-ligowców przyniosła im prowadzenie. Prostopadłą piłkę do Jana Ciesielskiego zagrał Kamil Niedźwiedź, poczym wychowanek Olimpii idealnym podaniem obsłużył Mateusza Duńskiego - też wychowanka, który z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki.
Po przerwie na boisku pojawili się Mateuszowie Han i Zatylny, co przełożyło się na postawę kowarzan w ofensywie. Już pięć minut po wznowieniu gry Zatylny asystował przy golu Marcina Zagrodnika, kolejną bramkę pozyskany w przerwie letniej z Czarnych Lwówek Śląski gracz zapisał na swoje konto. Wynik podwyższali jeszcze Zagrodnik i Sebastian Szujewski. Skończyło się na 5-0 dla gości, gospodarze niewiele mieli dopowiedzenia, ale gola honorowego mogli strzelić, niestety dla nich piłka po uderzeniu Tomasza Stelmacha wylądowała tylko na poprzeczce.

HALNIAK: Niciński - Zieliński, Radkiewicz, Stelmach, Kugowski, Wieczorek, Wawrzyniak, Rosek, Skowron, Bratek, Bartoszewicz. Rezerwowi: Bolek, Dado, Fudała, Mrozik, Lipiński, Bukowski.
OLIMPIA: Trynda - Piskórz, Milczarek, Rodziewicz, Ciesielski, Zagrodnik, Kwak, Liszka, Dregan, Niedźwiedź, Duński. Rezerwowi: Szaciłło, Zatylny, Szujewski, Udod, Han.

Piotr Kuban
foto: Artur Gniewek