Rozmowa z Tomaszem Dudziakiem, menadżerem Olimpii Kowary
Po raz drugi w historii powiat jeleniogórski będzie reprezentowany w IV lidze dolnośląskiej przez dwa kluby, gdyż do Karkonoszy Jelenia Góra dołączyła Olimpia Kowary. Niewątpliwie awans kowarzan nie byłby możliwy, gdyby nie zaangażowanie menadżera zespołu Tomasza Dudziaka. To w nim wiele osób w środowisku piłkarskim upatruje ojca sukcesu Olimpii, o czym przekonał się osobiście po zakończeniu meczu z Łużycami Lubań, gdy pofrunął do góry na rękach piłkarzy i kibiców.
Sezon 2011/2012 zakończył się ponad dwa tygodnie temu, jak już na chłodno, z dystansu ocenisz go w waszym wykonaniu?
- Awansowaliśmy do IV ligi dolnośląskiej, spełniły się marzenia piłkarzy i kowarskich kibiców, więc ocena może być tylko pozytywna. Jest lekka nutka żalu, że nie udało się wygrać ligi, zawsze to prestiż i świadomość, iż było się najlepszym, jednak nie spędza mi to snu z powiek.
Od początku nie ukrywałeś wysokich ambicji względem swojego zespołu, głośno mówiłeś o awansie, co niektórzy odbierali jako butę i zadufanie, nie brakowało też drwin z Olimpii i jej sportowych możliwości.
- No i jak się okazało to ja miałem rację. Od początku wierzyłem w zespół i pracę trenera Adriana Szczurka. To co myślałem mówiłem również publicznie, bo chciałem aby chłopaki czuli, że mają moje wsparcie. Jak pokazał końcowy wynik nie były to słowa na wyrost, a że są ludzie, którym ciężko się żyje z sukcesami Olimpii to cóż ja mogę na to poradzić? Niech wylewają swoja żale w internecie jak to robili dotychczas, zawsze będzie można się pośmiać. Cieszę się, że tyle osób interesują nasze losy.
Awans oczywiście jest sukcesem zespołowym, jednak nie sposób zauważyć, że są jednostki, które w większym stopniu się do niego przyczyniły. Kto pociągnął kowarski zespół do IV ligi?
- Zdecydowanie Sebastian Szujewski, chłopak, który w kluczowych momentach przesądzał losy spotkań. Strzelił ponad 30 goli, brał udział w większości bramkowych akcji. Moje oczekiwania spełnił też Bartosz Chrząszcz, zdecydowanie najlepszy transfer przed sezonem. Cieszyła mnie też postawa Roberta Rodziewicza, z meczu na mecz rozkręcał się Maciej Udod, w sumie z większości graczy jestem zadowolony dlatego trudno wskazać mi konkretne nazwiska.
Kto zawiódł?
- Ciężko mi kogoś obarczyć mianem zawodnika, który zawiódł. Z pewnością znacznie więcej oczekiwałem po Maksimie Dulubie. Sądziłem, że zawodnik ocierający się o ukraińską ekstraklasę da różnicę i nową jakość na poziomie rozgrywek polskiej ligi okręgowej, niestety nic takiego nie miało miejsca. Owszem na miarę okręgówki to nie był zły zawodnik, jednak chłopców mających zbliżone do niego umiejętności jest w okolicy bardzo wielu.
Rozumiem, że nie zobaczymy go w przyszłym sezonie w barwach Olimpii?
- Absolutnie, powiem szczerze, że po tej przygodzie zupełnie straciłem zainteresowanie zawodnikami z Ukrainy czy Białorusi. Koszty ich utrzymania są niewspółmierne do umiejętności jakie prezentują. Więcej nie dam się nabić w butelkę.
Adrian Szczurek, wywalczył awans i zrezygnował, dlaczego?
- To wie najlepiej Adrian, mi przekazał informację, iż przemyślał swoje plany na najbliższe miesiące i wszyło mu, że nie będzie mógł zająć się zespołem w takim stopniu na jaki zasługuje drużyna z IV ligi dolnośląskiej. Szkoda, bo bardzo na niego liczyłem. To człowiek do szpiku kości skażony Olimpią, wierzę, że ciągle będzie blisko klubu. Przy okazji bardzo dziękuję mu za pracę jaką wykonał, bo jego rola w walczeniu awansu jest trudna do przecenienia.
Zastąpił go Marek Siatrak, 26 lat, zatrudnienie jego to śmiała decyzja.
- Ambitny młody człowiek, słyszałem o nim wiele dobrego, mam nadzieję, że nie będę jej żałował. Nie chciałem szukać trenera wśród wypalonych osób, który na dobre ugrzęzły na poziomie rozgrywek prowadzonych przez OZPN Jelenia Góra. Marek ciągle się kształci, nabył stosowne uprawnienia, na pewno brakuje mu doświadczenia, wierzę, że nabierze je w Olimpii. W zamian daje świeże spojrzenie na futbol i chęć do pracy.
Jaki cel przed nim postawiłeś?
- Oczywiście awans do III ligi dolnośląsko - lubuskiej i dwukrotne pokonanie Karkonoszy.
Dosyć niecodzienny zestaw, masz jakiś kompleks Karkonoszy?
- Nie, po prostu chcę by Olimpia była najlepszym IV-ligowcem w powiecie jeleniogórskim. Mało tego, liczę, że zostawimy daleko w tyle wszystkie zespoły z byłego województwa jeleniogórskiego.
Znowu zaczynają się buńczuczne zapowiedzi? :)
- Naprawdę, chcemy walczyć o III ligę i ja ze swojej strony stworzę warunki aby było to możliwe. Spotkaliśmy się w szerokim gronie po zakończeniu sezonu, poza Adrianem Lisem, który odszedł do Lotnika Jeżów Sudecki wszyscy piłkarze chcą zostać. Teraz będę pracował nad wzmocnieniami składu, opracowaliśmy z Markiem Siatrakiem listę graczy jakich chcielibyśmy widzieć na pierwszym treningu Olimpii, mam nadzieję, że kilku z nich zobaczymy.
Gdzie zamierzasz szukać tych zawodników? W jakich klubach? Nazwiska?
- Póki co nazwisk oczywiście nie podam, na pewno będą to gracze z okolic Kowar i Jeleniej Góry. Chcę by zespół był oparty na chłopakach z lokalnego środowiska.
Serio? Mówiłeś, że chcesz walczyć o awans, a z tego co mówisz wynika, że będziecie walczyć o utrzymanie.
- Dlaczego? Naprawdę uważam, że są na naszym terenie ludzie, z których można zrobić czołowy zespół IV ligi. Trzeba im tylko stworzyć odpowiednie warunki, ważny jest też duch zespołu i atmosfera. Olimpia spełnia wszystkie wspomniane warunki.
Rok temu wykazywałeś spore zainteresowanie rynkiem wałbrzyskim, zrezygnowałeś już z poszukiwań zawodników z tego okręgu?
- Jeśli trafi się dobry zawodnik i warunki jakie zaproponuje będą do zaakceptowania, zastanowię się nad tym. Uwierz mi, chętnych do gry w Kowarach jest bardzo wielu. Przeanalizuję każdą ofertę.
Oprócz celów sportowych czekają was też niemałe wyzwania organizacyjne. Stadion w chwili obecnej może nie podołać IV-ligowym kryteriom. Mam na myśli głównie trybunę.
- To prawda, modernizacja jest nieodzowna, jednak to nie jest pytanie do mnie. W zarządzie są osoby odpowiedzialne za kwestie organizacyjne, z tego co wiem są w stałym kontakcie z burmistrzem Mirosławem Góreckim i pewne procedury związane z modernizacją stadionu są uruchamiane. Wierzę, że przed startem ligi wszystko będzie zapięte na ostatni guzik.
Kibice Olimpii w jeleniogórskiej okręgówce byli bezkonkurencyjni, warto o nich zadbać, aby w godnych warunkach mogli oglądać mecze w Kowarach.
- Zgadzam się, nasi kibice to prawdziwy skarb, co wielokrotnie pokazali w zakończonych rozgrywkach. Dzięki nim na większości stadionów czuliśmy się jak u siebie, jestem przekonany, że podobnie będzie w IV lidze. Odległości do pokonania większe, ale nie sądzę żeby zraziło to ludzi w biało - zielonych szalikach do podróży za Olimpią.
Dziękuję za rozmowę.
- Dziękuję.
Rozmawiał
Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży