Łużycki walec rozjechał Victorię Ruszów

Łużyce Lubań pokonały Victorię Ruszów 5:1. Dla drużyny trenera Waldemara Wolreitera był to 27 z rzędu mecz bez porażki!

Gospodarze wygrali w pełni zasłużenie. Trzeba jednak oddać, że wynik nie oddaje wszystkiego co działo się na boisku. Początek meczu był wyrównany, a pierwszą okazję do zdobycia stworzyli sobie goście w 22. minucie. Wówczas aktywny Mateusz Góral dośrodkował z rzutu rożnego, a do piłki najwyżej wyskoczył Krzysztof Bareła. Piłkę nieuchronnie zmierzającą do siatki zdołał jednak zatrzymać udanie interweniujący Grzegorz Majchrzak. Odpowiedź gospodarzy była zabójcza. Z lewego skrzydła piłkę prosto na głowę Pawła Jakimowicza dośrodkował Marek Majka, a temu nie pozostało nic innego jak wyprowadzić swój zespół na prowadzenie. Po chwili mogło być 2:0, lecz Markowi Majce uderzył nieprecyzyjnie - nad poprzeczką. Do przerwy pewni awansu do czwartej ligi, a co za tym idzie grającym na przysłowiowym luzie gospodarze prowadzili jednak różnicą dwóch goli. Akcja bramkowa to kopia sytuacji z 30 minuty z tą różnicą, że Paweł Jakimowicz pokonał Konrada Małachowskiego strzałem nogą. Ruszowianie nie załamali się jednak takim obrotem sprawy i jeszcze przed przerwą mogli zmniejszyć straty. Michał Błoński, Ireneusz Machacz i Bartosz Kopania nie zdołali jednak pokonać Grzegorz Majchrzaka. Victoria atakowała także w pierwszej fazie drugiej połowy. Przyniosło to efekt w 54. min kiedy swojego bramkarza nieudaną interwencją zaskoczył Tomasz Czuchryta. Kolejne bramki były już tylko dziełem gospodarzy. Najpierw w 66. min błąd w obronie gości wykorzystał Damian Bojdziński. Piłkarz gospodarzy popędził z piłką w pole karne i gdy chciał oddawać strzał został sfaulowany przez Dariusza Dziewiątaka. Dobrze prowadzący mecz Marek Warek bez wahania wskazał na 11m. Do piłki podszedł niezawodny Krzysztof Mazur i mierzonym strzałem w okienko podwyższył prowadzenie swojej drużyny. 3 min później ten sam piłkarz wykorzystał dośrodkowanie Pawła Jakimowicza i było po meczu. W końcówce wynik ustalił Sebastian Gawroniuk, wykorzystując dośrodkowanie będącego od 55 min na boisku narzekającego na uraz Łukasza Kusiaka. – Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że udanie zakończyliśmy sezon przed własną publicznością. Nie chcemy jednak na tym poprzestać. Na ostatni mecz do Kowar pojedziemy w pełnym składzie. Zależy nam aby podtrzymać dobrą passę, wygrać i pewnie wygrać ligę - zapowiedział piłkarz Łużyc Krzysztof Mazur.

Łużyce Lubań – Victoria Ruszów 5:1 (2:0)

Bramki: 1:0 Jakimowicz (30), 2:0 Jakimowicz (44), 2:1 Czuchryta (54-samobójcza), 3:1 Mazur (66-karny), 4:1 Mazur (69), 5:1 Gawroniuk (87). Żółte kartki: Jakimowicz oraz Bareła, Reczyński, Góral. Sędziował:Marek Warek. Widzów:150.

Łużyce: Majchrzak - Czuchryta (87 Szymański), Modzelewski (46 Burzyński), Andruchów, Łotecki, Jakimowicz, Gawroniuk, Fereniec (55 Kusiak), Mazur, Majka, Bojdziński.

Victoria: Małachowski - Błoński, Dziewiątak, Bareła (46 Reczyński), Kowalski, Kopania, Grzelakowski, Góral, Machacz, Borkowski (62 Żelazek), Muła.

(GB)
foto: Grzegorz Bereziuk