Włókniarz ciągle z nadziejami na awans

Mecz rozpoczął się na poważnie od 16 min. Wówczas Woźniak odbił przed siebie strzał z dystansu Chlabicza, ale wobec dobitki B. Morzeckiego był bezradny. Ten sam piłkarz po zagraniu Śliwińskiego w kolejnej akcji podwyższył prowadzenie Włókniarza. W 25. min pogodzonym ze spadkiem gościom dopisało trochę szczęścia. W poprzeczkę z dystansu trafił najpierw Badura, a następnie Jasiński, który dobijał strzał kolegi. W 37. min spokój w zespole gospodarzy zaburzył Fościak, który sfaulował w polu karnym Michała Cieślaka. Bramkarz zespołu z Mirska zobaczył czerwoną kartkę, a kontaktowego gola z 11m zdobył Kicuła. Po przerwie goście starali się wyrównać, ale robili to nieudolnie. Włókniarz z kolei wyczekiwał na swoje okazje i taka zdarzyła się najpierw w 61. min kiedy strzałem w długi róg wynik podwyższył Faściszewski. Kilka minut później rezultat ustalił Chlabicz, mocno uderzając z pola karnego.

WŁÓKNIARZ - OLSZA 4:1 (2:1)

Bramki: 1:0 B. Morzecki (16), 2:0 B. Morzecki (17), 2:1 Kicuła (37-karny), 3:1 Faściszewski (63), 4:1 Chlabicz (68).
Czerwona kartka: Fościak (37 - akcja ratunkowa).
Żółte kartki: W. Jasiński oraz Kicuła, Kołodziejczyk.
Sędziował: Witold Wróbel.
Widzów: 150.

WŁÓKNIARZ: Fościak - Dołęga, Kowalski, Ł. Niemienionek, P. Grygiel (72 Krawczyk), W. Jasiński (77 Supel), Chlabicz, Sz. Morzecki (14 Badura), Faściszewski - Śliwiński (37 Jaworski), B. Morzecki.
OLSZA: Woźniak - Kołodziejczyk, Kurec, D. Szpak, Kossowski (89 Kusiakiewicz), Karolewicz, Gajewski, Marcin Cieślak, Iwiński (61 A. Szpak), Kicuła, Michał Cieślak (54 Bill).

(GB)