Łużyce Lubań samotnym liderem okręgówki

Łużyce idą jak burza i tym razem pokonały solidną ekipę z Osiecznicy. Początek meczu nie zapowiadał jednak porażki drużyny trenera Jakuba Wołyńskiego. Leśnik grał mądrze w obronie, a także stworzył sobie dwie świetne okazje do objęcia prowadzenia. Najpierw Janczyk instynktownie obronił jednak strzał Górskiego, w innej sytuacji obok bramki uderzał Wojdygo. W miarę upływu czasu inicjatywę na boisku zaczęli przejmować piłkarze trenera Wlademara Wolreitera. Mimo tego gospodarze w pierwszej części zdołali stworzyć sobie tylko jedną okazję bramkową. Bardzo mocno z woleja uderzał wówczas Gawroniuk, lecz piłkę zdołał odbić Miżdal. Zaraz po przerwie w barwach Łużyc narzekającego na uraz kolana Jakimowicza zmienił Mazur. Doświadczony piłkarz od razu zrobił na boisku różnicę i po raz kolejny udowodnił, że zasługuje na miano najlepszego zawodnika rozgrywek. W 50. min wykorzystał on podanie od Gawroniuka i wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Ten sam piłkarz w dalszej części meczu asystował przy golach Bojdzińskiego, a także Malinowskiego. W międzyczasie szybki kontratak skutecznie zakończył Majka. Honor gościom uderzeniem z rzutu wolnego uratował Wojdygo. Dzięki wygranej z Leśnikiem i porażce Olimpii z Victorią lubanianie są już o krok od wywalczenia promocji do czwartej ligi.

ŁUŻYCE LUBAŃ - LEŚNIK OSIECZNICA 4:1 (0:0)

Bramki: 1:0 Mazur (50), 2:0 Bojdziński (81), 3:0 Majka (82), 3:1 Wojdygo (85), 4:1 Malinowski (90+1).
Żółte kartki: Malinowski, Modzelewski oraz D. Szkarapat, Dul.
Sędziował: Rafał Bancewicz.
Widzów: 150.

ŁUŻYCE: Janczyk - Czuchryta, Andruchów, Malinowski, Lużyński (65 Łotecki), Modzelewski, Kusiak, Bojdziński (87 Burzyński), Jakimowicz (46 Mazur), Majka, Gawroniuk (68 Fereniec).
LEŚNIK: Miżdal - Wołyński, Dul, J. Szkarapat, Zaraziński, Kałużyński (70 Jackowiak), D. Szkarapat, Kowalski, Górski (80 Zając), Wojdygo, Chmielowski (65 Rostkowski).

(GB)
Fot. GB