Karkonosze pewne utrzymania w IV lidze dolnośląskiej
Już w 5-ej minucie rozstrzygnęły się losy zaległego spotkania IV ligi dolnośląskiej pomiędzy Karkonoszami Jelenia Góra i Iskrą Kochlice. W polu karnym gości, Marcin Wysocki kopnął w twarz Wojciecha Bijana i sędzia Krzysztof Kędzierski wskazał na wapno. Jedenastkę na gola zamienił mocnym strzałem pod poprzeczkę Mariusz Malarowski, a Bijan pojechał karetką pogotowia do szpitala, gdyż zawodnik Iskry złamał mu nos z przemieszczeniem. Jak widać pech w tym sezonie nie opuszcza Wojtka i na zakończenie sezonu ten ambitny zawodnik znów musi cierpieć, miejmy nadzieję, że dolegliwość szybko zostanie wyleczona i nic nie stanie na przeszkodzie, by w lipcu mógł w normalnym toku przygotowywać się do nowego sezonu.
Kolejną dogodną sytuację do zdobycia gola biało - niebiescy stworzyli sobie przy udziale wprowadzonego za Bijana Marcina Krupy, który zagrał piłkę na 12-ty metr do Tomasza Krakówki, jednak jego uderzenie zablokowali obrońcy Iskry. Działo się to w 25-ej minucie, trzy minuty później Malarowski dogrywał wzdłuż linii bramkowej do Roberta Piaszczyka, ten niestety nie zdołał dotknąć piłki i wykończyć składnej akcji.
W 30-ej minucie mający przewagę gospodarze dostali pierwsze ostrzeżenie, gdyż z 5-ciu metrów groźnie główkował Paweł Łopaciński, ale Michał Dubiel efektowną paradą uratował swój zespół od utraty gola. Minutę później bliski szczęścia był Daniel Ziomek, jednak jego strzał z ok. 20 metrów sparował przed siebie Maciej Łach.
Ostatni minuty przed przerwą to dominacja kochliczan. W 43-ej minucie ze środka pola karnego słupek bramki Dubiela obił Przemysław Zieliński. Na zakończenie pierwszej części gry z rzutu wolnego minimalnie nad poprzeczką uderzył Daniel Walasek.
II połowę od mocnego uderzenia mogli rozpocząć jeleniogórzanie, ale bomba Marcina Bednarczyka zza linii pola karnego wylądowała tylko na spojeniu słupka z poprzeczką. Od tego momentu niemal pół godziny wiało nudą z boiska. Dopiero w 68-ej minucie nad poprzeczką poszybował strzał Tomasza Krakówki. Ostatni kwadrans stał pod znakiem dominacji gości, jednak nie potrafili oni poradzić sobie z defensywą Karkonoszy, która w sumie bez trudu upilnowała jedno bramkowe prowadzenie.
Wygrana pozwoliła podopiecznym trenera Artura Milewskiego powiększyć swój dorobek do 40 punktów i awansować na 6-te miejsce w ligowej tabeli. Nasi piłkarze tym samym definitywnie zapewnili sobie ligowy byt na przyszły sezon. Do rozegrania pozostały im jeszcze dwa mecze z Granicą Bogatynia i Piastem Żmigród, jeśli je wygrają to kto wie, może uda im się awansować na koniec sezonu nawet na czwartą lokatę.
KARKONOSZE JG - ISKRA KOCHLICE 1-0 (1-0)
Bramki: 1-0 Malarowski 5'.
Żółte kartki: Bizoń, Gęca oraz Szmil, Kwiatkowski.
Sędziowali: Krzysztof Kędzierski jako główny oraz Mariusz Jasina i Krzysztof Gładysz.
Widzów: 40.
KSK: Dubiel - Bizoń, Wawrzyniak, Gęca, Bijan (5' Krupa, 77' Khodzamkulov), Bednarczyk (62' Micek), Krakówka, Walczak, Ziomek, Malarowski, Piaszczyk (85' Marek).
ISKRA: Łach - Dominiak, Różycki, Szmil, Walasek, Kwiatkowski (75' Czubek), Ręczkowski, Zieliński, Cichoński, Wysocki (62' Rojewski), Łopacińśki (71' Migacz).
Piotr Kuban
Foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży