Czerni przełamali serię 6 meczów bez wygranej

Czarnym udało się przełamać po paśmie ostatnich niepowodzeń. Wygrana gospodarzom nie przyszła jednak łatwo, mimo że prowadzili oni od 30 min po trafieniu M. Sikory po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Tuż po przerwie z rzutu karnego wyrównał Dziewiątak. Im było bliżej końca meczu tym przewaga gospodarzy rosła. Nie brakowało też sytuacji pod bramką Małachowskiego. Dwie z nich w ostatnich fragmentach meczu na gole zamienili Mielnik i B. Sikora. - W sytuacjach kiedy powinniśmy stracić bramki pomagało nam szczęście. Z kolei sytuacji kiedy gospodarze trafiali do naszej bramki mogliśmy uniknąć. Nie ma co gdybać, bo Czarni wygrali zasłużenie. Musieliśmy radzić sobie bez wielu podstawowych piłkarzy. Ja także z powodu urazu nie mogłem pomóc kolegom na boisku - powiedział trener Victorii Grzegorz Borkowski. - Obawiałem się, że zanotujemy dziesiąty remis w sezonie. Dlatego 20 minut przed końcem postanowiłem kosztem obrońcy wprowadzić na boisko trzeciego napastnika. Poskutkowało - cieszył się po meczu trener Czarnych Jan Wrona.

CZARNI - VICTORIA 3:1 (1:0)

Bramki: 1:0 M. Sikora (30), 1:1 Dziewiątak (46-karny), 2:1 Mielnik (83), 3:1 B. Sikora (90+3).
Żółta kartka: Dziewiątak.
Sędziował: Dawid Maryszczak.
Widzów: 150.

CZARNI: Golba - P. Grabkowski, Bowszys, M. Sikora, Troszczyński (20 K. Skolimowski, 70 Włodarek), B. Sikora, Wrona, Karasiński, Mielnik, Godlewski, Zatylny (46 I. Grabkowski).
VICTORIA: Małachowski - Stelwach, Dziewiątak, Bareła, Machacz, Kopania, Grzelakowski, Żelazek (85 Bajek), Kowalski, Stasiun (70 Majchrzak), Muła.

(GB)