Łatwa wygrana Endico Mitexu w Mysłakowicach
Bez najmniejszych problemów sięgnęli po trzy punkty piłkarze Endico Mitexu Podgórzyn na stadionie w Mysłakowicach, gdzie pokonali miejscowego Orła 3-1. Wynik tego meczu mógł być znacznie bardziej okazały dla gości, jednak skuteczność nie była dzisiaj ich mocną stroną.
Wynik meczu otworzyć mógł już w 1-ej minucie Tomasz Woźniczka, gdyż po uderzeniu Tomasza Nosala piłkę wprost pod jego nogi wybił Dariusz Mikulski. Choć napastnik Endico do bramki rywala miał dwa metry nie potrafił skierować piłki do sieci. W 9-ej minucie po rzucie rożnym dobrze główkował Nosal, a czyste konto gospodarze po tej akcji zawdzięczali Kamilowi Szczepkowiczowi, który wybił piłkę z linii bramkowej. Minutę później Mateusz Stępniak uprzedził stojącego w polu bramkowym Pawła Czerniaka i nadal gospodarze mogli się cieszyć z bezbramkowego remisu. Taki stan rzeczy utrzymał się do 17-ej minuty, wtedy to zza narożnika pola karnego nie do obrony huknął Tomasz Woźniczka i podgórzynianie objęli prowadzenie 1-0. Chwilę później powinno być 2-0 dla gości, jednak w wybornej sytuacji fatalnie przestrzelił Dominik Skorupa. Drugi gol dla Endico wisiał w powietrzu i w 32-ej minucie goście dopięli swego. Ładną klepkę w polu karnym wymienili Czerniak z Woźniczką i ten ostatni po raz drugi wpisał się na listę strzelców.
Po przerwie gra się nieco wyrównała, a kontaktowego gola dla miejscowych mógł zdobyć zaraz po wznowieniu gry Dawid Zieliński, ale zabrakło mu centymetrów by głową skierować piłkę do bramki rywali. Po przeciwnej stronie boiska dobre okazje zmarnowali Czerniak i Skorupa, mimo to w 62-ej minucie Mikulski po raz trzeci wyciągał piłkę z sieci. Ładną prostopadłą piłkę do Czerniaka zagrał Tomasz Kowalczyk, a ten wyłożył ją na tacy Nosalowi, który z pięciu metrów pokonał bramkarza Orła. W 67-ej minucie wprowadzony dwie minuty wcześniej Dariusz Wojtylak trafił w słupek i na tym w zasadzie bramkowe sytuacja dla gości się skończyły. W końcówce do głosu doszli gospodarze, udało im się nawet zdobyć honorowego gola. Jego autorem był Piotr Grycki, który wykorzystał zderzenie Zielińskiego z Mariuszem Laryszem, dopadł do bezpańskiej piłki siedem metrów przed bramką Krawczyka i pewnym uderzeniem skierował ją pod poprzeczkę.
ORZEŁ: Mikulski - Pożoga, Sielicki, Stępniak, Szymański, Szczepkowicz, Janik, Grycki, Bryniak, Zieliński, Kniżatko. Rezerwowi: Szeszko, Radzik, Pogoda, Wateha, Piekarec, Amborski, Linner.
ENDICO: Krawczyk - Rychter, Larysz, Misiura, Nosal, Woźniczka, Kościński, Czerniak, Lewandowski, Skorupa, Kaseja.
Piotr Kuban
Foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży