Karkonosze powalczyły na boisku lidera

Cenny jeden punkt zdobyli na boisku lidera piłkarze jeleniogórskich Karkonoszy. Mecz z Foto Higieną Gać przez większość czasu toczył się pod dyktando miejscowych, jednak biało - niebiescy potrafili zachować czyste konto do przerwy. Pierwszy kwadrans gry w II połowie to najlepszy okres w wykonaniu podopiecznych trenera Artura Milewskiego, nasz zespół osiągnął małą przewagę, a jej owocem było uderzenie w słupek Mariusza Malarowskiego oraz dobra sytuacja Tomasza Malinowskiego. Od 60-ej minuty znów stery przejęli gospodarze, jednak nie mieli pomysłu na rozerwanie defensywy Karkonoszy, dopiero stały fragment gry w 77-ej minucie przyniósł im gola, gdy po rzucie rożnym w zamieszaniu pod bramką Michała Dubiela Marek Budny z 5 metrów skierował piłkę do siatki.
Na stratę gola trener KSK zareagował wprowadzając na boisko Łukasza Kowalskiego, ten kilka minut później udowodnił, że warto na niego stawiać. Z ponad 20 metrów przymierzył Malarowski, bramkarz gospodarzy sparował piłkę, jednak czujny tego dnia "Kowal" z zimną krwią umieścił ją w sieci.
- Bardzo trudny mecze, gospodarze nie bez kozery zajmują miejsce w czołówce ligowej tabeli. To oni posiadali przewagę w tym spotkaniu, lepiej od nas operowali piłką, dlatego tym bardziej się cieszę, że z tak wymagającym rywalem ugraliśmy jeden punkt - podsumował wydarzenia na stadionie w Gaci Artur Milewski.

KSK: Dubiel - Bizoń, Gęca, Wawrzyniak, Bijan, Bednarczyk (78' Kowalski), Ziomek, Krakówka, Malarowski, Piaszczyk (86' Micek), Khodzamkulov (46' Malinowski).

Piotr Kuban