Szczęśliwy remis Olimpii

Olimpia Kowary straciła pierwsze punkty w rundzie wiosennej. Mimo tego w konfrontacji z Leśnikiem Osiecznica zespół trenera Adriana Szczurka mógł mówić o dużym szczęściu.

Goście zaprezentowali się w Kowarach z bardzo dobrej strony. Mimo tego Leśnik mógł mówić też o szczęściu. Przy wyniku 0:0 Udod nie wykorzystał sytuacji sam na sam, a Szujewski z rzutu wolnego trafił w poprzeczkę. Niewykorzystane szanse zemściły się. Piłkarze z Osiecznicy grali ambitnie i prowadzili do przerwy po golu strzelonym przez Kowalskiego w 34 min. Wcześniej gospodarzy od straty gola uratował słupek. Im bliżej było końca meczu gospodarze grali coraz agresywniej, często, zdaniem gości, przekraczając przepisy. W ostatniej minucie doliczonego czasu gry po wyrzucie piłki z autu przez Duluba głową tracił ją Udod i ta wpadła Nowakowskiemu za kołnierz. - Jeden punkt traktujemy w kategoriach zdobyczy, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę okoliczności w jakich doprowadziliśmy do wyrównania. Leśnik okazał się być bardzo wymagającym rywalem - powiedział Tomasz Dudziak, menadżer Olimpii. – Goście bronili się całym zespołem zostawiając tylko jednego zawodnika na szpicy. Niewiele brakowało aby ten defensywny styl gry przyniósł im powodzenie. Na szczęście w końcówce zapewniliśmy sobie chociaż jeden punkt – podsumował zawody pauzujący za żółte kartki Robert Rodziewicz.

KOWARY – LEŚNIK 1:1 (0:1)

Bramki: 0:1 Kowalski (34), 1:1 Udod (90+5).
Żółte kartki: Ciesielski, Dulub oraz Górski, Chmielowski, Nowakowski, Wojdygo.
Sędziował: Sławomir Kostka.
Widzów: 250.

KOWARY: Ruszczyk – Dulub, Chrząszcz, Piskórz, Zagrodnik (70 Lis), Liszka, Szujewski, J. Ciesielski (75 Płóciennik), Gliński, Udod, J. Hobgarski (50 Kwak).
LEŚNIK: Nowakowski – Dul, Wołyński, J. Szkarapat, Zaraziński, Górski (90 Puzio), D. Szkarapat, Kałużyński, Chmielowski, Kowalski, Wojdygo.

(GB)