Piast poległ w Kobierzycach
Piast Zawidów po sprawieniu niespodzianki w meczu ze Ślęzą Wrocław nie miał wiele do powiedzenia w Kobierzycach, ulegając tamtejszemu STK GKS 0:4.
Kobierzyczanie wygraną zadedykowali swojemu trenerowi i prezesowi, którzy w minionym tygodniu obchodzili urodziny. – Zaufaliśmy trenerowi Uryczowi i ani przez chwilę nie wątpiliśmy, że wyciągnie nas z tarapatów. Odmienił nasz zespół. Mimo wysokiego wyniku Piast nie zaprezentował się źle. Od początku wykonaliśmy jednak nakreślone założenia. Zdominowaliśmy przeciwnika, nie popadamy w hurraoptymizm, twardo stąpamy po ziemi, ale cieszymy się z powrotu do środka tabeli – cieszył się członek zarządu STK GKS Łukasz Żygadło. Formą strzelecką błysnął zwłaszcza Mrowiec, który zdobył 3 gole, w tym pierwszego z rzutu karnego. Meczu z Piastem w Kobierzycach miło nie będzie wspominał tylko Duszeńko. Piłkarz pojawił się na placu gry kwadrans przed końcem, a kilka minut później z rozbitą głową został odwieziony karetką do szpitala. Na szczęście nic poważnego się nie stało i szybko mógł wrócić do domu.
STK GKS KOBIERZYCE – PIAST ZAWIDÓW 4:0 (2:0)
Bramki: 1:0 Mrowiec (9-karny), 2:0 Mrowiec (25), 3:0 Kubasiewicz (69), 4:0 Mrowiec (73).
Żółte kartki: Krawczyk, Frukacz oraz Kazimierski, Tylutki.
Sędziowali: Artur Załęczny jako główny oraz Jacek Świtała i Piotr Kusak (Legnica).
Widzów: 200
STK GKS: Krawczyk – Fitas, Ficoń, Jasiok, Suppan (46 Frukacz), Kubasiewicz, Ciołek, Kozłowski, Sygnatowicz, Struzik (75 Duszeńko, 83 Kapałczyński), Mrowiec (80 Frey).
PIAST: M. Gilewski – J. Gilewski, Tylutki, Kazimierski, Gorzka (70 Kozłowski), Mockało, Tkaczyk (60 Ryż), Kotelnicki, Grześkiewicz, Michalkiewicz (80 Sareło), Grabowski.
(GB)
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży